„Obywatele…”

(d. „Kochana młodzieży…”; d. oddajcie mi moje 5 minut; d. muzeum Rękawiczek; d. muzeum sztuki nienowoczesnej; d. w walce o sojusz Robotnika, Chłopa i Urzędnika Pracującego; d. salon zależnych; d blog elegancki & symetryczny.)

„Obok. Tom drugi” już wkrótce

(gdyż pliki w Drukarni.)

Tag: prawda

  • „Uprasza się cytować wraz ze wskazaniem źródła”

    Wszystkie przykłady, których tu użyłam, łącznie z własnym, bledną przy absolutnym mistrzu czepialstwa, jakim jest Ebenezer Rojt i przy jego blogu Kompromitacje. Ebenezer wypatrzy każdy najmniejszy błąd. Znajdzie np. takie zdanie u Żiżka: „Na samym początku Eugeniusza Oniegina Puszkin przedstawia scenę z kobietami śpiewającymi podczas zbierania truskawek na polu” I skomentuje, że nie, „nie na samym początku, ale bliżej środka (3, XXXIX) – i nie ma tam mowy o żadnych truskawkach!”, a dalej dowiemy się, że były to jagody, ale Nabokov w komentarzu do swojego przekładu wspomina, że poeta brał pod uwagę agrest, maliny a nawet owoce berberysu.  Czyż to nie jest rozkoszne?
    Kinga Dunin „O czepialstwie

  • „Tak jest łatwiej…”

    „Tak jest łatwiej…”

    Duszą inteligencji amerykańskiej rządzi „New York Times”. Moja książka w ciągu ostatniego ćwierćwiecza miała w USA olbrzymią liczbę wydań i w środowisku naukowym uznawana jest za klasykę. Interesujący się niezmiernie II wojną światową „New York Times” nie poświęcił jej jednak przez te ćwierć wieku nawet linijki. Przez tych kilkadziesiąt lat dziennik ten nigdy nie opublikował recenzji jakiejkolwiek książki poświęconej okupacji Polski, w której Polacy nie zostaliby przedstawieni jako sprawcy Zagłady i współodpowiedzialni za Holokaust. W ten sposób kształtuje amerykańską elitę intelektualną. Podobne podejście ma zresztą cała machina medialna w USA. Historyk napisze więc kolejną standardową książkę o Holokauście, w której przedstawi Polaków jako zbrodniarzy. Tak jest łatwiej.

    (więcej…)

  • Dawna Jugosławia.

    Dawna Jugosławia.

    Najpierw chcieliśmy nakręcić całkowicie fikcyjny film. Mieliśmy kilka pomysłów, interesowały nas różne motywy. Jednym z nich był właśnie program kosmiczny, ale na rakiety i wybuchy nie dostalibyśmy wystarczającego dofinansowania. Dlatego do naszego pomysłu domieszaliśmy trochę prawdziwych historii.

    Žiga Virc, „Houston, mamy problem!
    (więcej…)

  • Nietzsche w podkoszulku…

    Nietzsche w podkoszulku…

    Sometimes I chuckle imagining Nietzsche attempting to give a lecture at a modern day American university. He would have broken every “blasphemy law” in his first sentence; he would likely cause massive panic attacks and would probably end up in jail. And yet, battalions of postmodernists, pop-psychologists, and self-improvement guru’s quote him without a shadow of reservation. It all would be hilarious if it weren’t so sad; we are more concerned with decorum than we are concerned with learning; we lost the compass of intellectual integrity.
    (…)
    Milena Z. Fisher
    Zarathustra in Disneyland – How Postmodernism Poisoned the Well

    (więcej…)

  • …an open letter denouncing “discourses of free speech”…

    This procedure is reminiscent of Herbert Marcuse’s attack on tolerance as commonly understood as a “false,” “bad,” or (famous phrase) “repressive tolerance.” Against this evil he advocated what he called “liberating tolerance.” What is liberating tolerance? Simple: “intolerance against movement from the Right, and toleration of movements from the Left.”
    Why the Left hates tolerance

    (więcej…)

  • Postęp postępuje.

    …jak donosi opublikowana dopiero co w piśmie Genome Biology praca, nawet do 20% prac z zakresu genetyki zawierać może w tych tabelach błędy. (…) Przykładem jest gen kodujący białko septyna 2, który zapisuje się jako SEPT2, a który Excel konwertuje do 2-Sep (czyli drugi września).

    (więcej…)

  • „…a continuous process…”

    „…a continuous process…”

    Model, w którym wszystkie Prawdy zostały już powiedziane, lecz jest ich tak dużo, że – znów – zapanował Chaos i Niewiedza.

    ..
    .
    Frania-1bit-600pxl-j-l-borges-lepszy
    (więcej…)

  • jeszcze bardziej nic nowego.

    jeszcze bardziej nic nowego.

    – To tak, jakby pan zobaczył kobietę w różowych butach, czerwonych rajstopach i niebieskiej sukience – nic nie pasuje – odpowiada artysta. A potem stwierdza, że zmiany przyniosą pewną oszczędność. Choć nie wiem, czy powinnam mu wierzyć, bo cytatowi towarzyszy nieusunięty przez pracowników banku dopisek: „Przepraszam, tego ostatniego stwierdzenia nie było w Pana wypowiedzi. Czy Pan je akceptuje? Zależy nam na tym”.

  • fakty 2.0

    fakty 2.0

      don’t forget your history nor Your destiny
      Rat Race

    ale jak w tej octowej zalewie teraz już jakiegoś giga- czy hiper – nadmiaru „faktów” (i.e. opinii, relacji, prawd, półprawd, Mitologii & beatyfikacji; o auto-beatyfikacjach nie zapominając)
    – znajdywać dziś prawdziwą narrację? tę wersję dziejów, przeszłości — która najbliższa temu, co było
    ot, Człowiek; i Zasłużony. pisze — i o sobie. opisuje, co widział. a że jest „zasłużony” (lub się mianował, siłą charakteru i innych części ciała), a że bywa – jego Relacja się ostaje. zostanie.
    nierzadko jako jedyna, bo (patrz wyżej: faktów — za dużo. trzeba wybierać; a ten opis — blisko…).
    i aby tę relację sprostować — a więc narzucić swoją, jak mniemamy: Obiektywną — należałoby wykonać tę samą „pracę”, którą on wykonał.
    to jest zostać Celebrytą.
    (a tego się nie da = bez manipulowania Obrazem; swoim — i przeszłości. gdyż [p.wyż.]: nadmiar faktów — a mało kto: wnioski, sam. trzeba na tacy podawać… i we właściwej kolejności.)
    i kółko się zamyka; a na jego końcu: przyszły Magister.
    (który czasu będzie mieć jeszcze mniej.)

      Some a lossa, some a bossa, some a jacksa
      in this a rat race
      Some a gorgan, some a hooligan, some a guinea-gog
      In this rat race, yeah!

  • tow. winston smith wstał jak co rano i ruszył do Pracy w ministerstwie.

    – Pamiętam polskie podziały przed 89 rokiem. Ale to nie było tak bardzo dramatyczne – dodaje.

    no to mamy kolejny podział – gdyż ja pamiętam co innego – Panie Magistrze…