ujście Wisły, Wyspa Sobieszewska, dziś.
mr m.
Tag: II RP
-

„Krzycząc: Polska! Niepodległa 1918”
Nie za duża ta wystawa, ale zwyczajnie ciekawa: zwarta a do tego różnorodna, wiele rzeczy (mi) nieznanych: ot, choćby ta „Szarża” Jerzego Hulewicza, „Uchodźcy” Jana Rembowskiego czy (niektóre) rzeźby – oraz frapująca typografia, grafika żydowska grupy Jung Idysz, „poezja wizualna” w sumie: wymieńmy tu Abla Panna choćby tylko; ekspresyjna, ledwo pewnie zachowana; cudem.
I tyle. warto.
mr m.
-
„Przez cały (prawie) okres Polski Ludowej nad Wisłą było tak równo, jak nigdy w historii.”
Polityczny nastrój związany z rokiem 1918 był bardzo egalitarny. (…) Górne 5 proc. zarabiało za Gierka 210 proc. mediany. Podczas gdy w roku 1936 ich dochody sięgały 270 proc.
(…)
Mówienie o czasach najnowszych jest już czystym samobójstwem. -
„Walczący obywatele Państwa Polskiego zza murów ghetta stali się bliżsi, bardziej zrozumiali społeczeństwu stolicy, niż bierne ofiary, bez oporu dające się wlec na śmierć”
Odmiennie swe obowiązki wypływające z chrześcijańskiej kultury, interpretował – nadal nieliczny, lecz wpływowy – katolicki FOP. W reportażu z warszawskiej ulicy, opublikowanym na łamach „Prawdy Młodych”, przywołano znamienny dialog:
- – Moja pani Kowalska, czy pani widziała w nocy? Łuna sięgała pół nieba…
– Morowo się bronią, choć żydy…
– Żydy jak żydy, paniusiu, ale warszawskie żydy!Bartosz Wójcik „Co polskie podziemie pisało o Żydach?”
-
„Użyłaś dobrego czasownika — lubię.”
Obszerną relację o stosunku Piłsudskiego do Żydów podała Teresa Lipkowska, córka Jadwigi Zukowskiej-Lipkowskiej, kuzynki Piłsudskiego. (…)
- „Kiedyś zapytałam Komendanta, dlaczego lubi Żydów?” Piłsudski uśmiechnął się. „Użyłaś dobrego czasownika — lubię”. Siadł przy swoim skromnym biurku: „Dobrze, odpowiem ci na to pytanie, a ty powinnaś zrozumieć, bo pochodzisz z tej samej szlachty kresowej, co ja. Istotnie wszyscy wiedzą, że nie jestem antysemitą, ale nie jestem też i filosemitą. Ja ich po prostu LUBIĘ. Czuję się dobrze w ich towarzystwie”.
-

„Wiosno, napierdalaj”
Pierwsze bodaj literackie wykluczenie Tuwima miało miejsce w 1918 roku, tuż po opublikowaniu „Wiosny”. Zatem już we wczesnej twórczości wyraźnie interesowano się jego działalnością, wzbudzając – po raz kolejny podkreślmy – jednocześnie podziw i pogardę.
Przyjrzyjmy się kilku komentarzom z tegoż roku:
„Myśl niepodległa”:- Dytyramb o wiośnie jest właściwie dytyrambem na cześć »rui i porubstwa«…
„Gazeta Poranna”:
- Niezupełnie żydowskie brzmienie nazwiska studenta „Juliana” Tuwima, autora różnych pornografii w piśmie studenckim, pozwoliło nam swego czasu tylko zapytać, czy istotnie Polak dopuścił się czynu tak ohydnego. Obecnie dowiadujemy się, że ów student to żydek łódzki z litwackiej rodziny, który ma widocznie „zdolności do języków”, bo nauczył się dobrze władać polszczyzną. Czemuż jednak nie uszczęśliwia żargonówek swoją pornografią, lecz zanieczyszcza nią pismo polskie, przeznaczone dla młodzieży i studentek.
(…)
Nawet Lechoń broniący go dziewięć lat wcześniej, tuż po opublikowaniu „Wiosny”, w liście do Anny Jackowskiej wyraził tym razem mocne słowa krytyki, dystansując przyjaźń:- Ten bezwzględny, zaborczy, jak się teraz okazuje najniezręczniejszy pod słońcem wiersz był dla mnie niespodzianką, która pozwala mi się dzisiaj po Tuwimie spodziewać wszystkiego…
Małgorzata Wosnitzka
„Inny, nie ja” – przekleństwa (toż)samości Juliana Tuwima
w: „Żydzi wschodniej Polski” (seria II), red. Jarosław Ławski i Barbara Olech
ISBN: 978-83-64081-03-3, ISBN: 978-83-63470-23-4
…
a tytuł?
był taki obrazek pod mostem Syreny, gdzieś mam; ale.
a obrazek?
tam…
mr m. -
„…i będą mogli opuścić tę błogosławioną radziecką ziemię”
(…) a po ewakuacji armii [Andersa] zmianie uległy proporcje etniczne pośród pozostałych w „domu niewoli” obywateli polskich. Zwiększył się odsetek ludności żydowskiej, która stanowiła już 44% ogółu, czyli tylko siedem procent mniej w stosunku do etnicznych Polaków (51%). Niewielka, znowu, ich część przyjęta została do armii stworzonej przez komunistyczny Związek Patriotów Polskich, której dowódcą został pułkownik Zygmunt Berling, dezerter z armii Andersa. Najważniejsze informacje o liczbie żołnierzy, o zasadach werbowania polskich Żydów do i dywizji im. Tadeusza Kościuszki przynosi znowu książka Benjamina Meirtchaka.
-

Swój do swego po swoje pocałunki.
co najbardziej lubię? Wszystko, ale:
- Z szajką wytwornych pind na kupę
…
Socjały nudne i ponure
…
Podskakiwacze pod kulturę,
Czciciele radia i fizyki…tak: to lubię;
ale chyba najbardziej…- …Na talerzu Donny Diany
Ryczy wół zamordowany,
Dżawachadze, prync gruziński,
Rwie zębami tyłek świński…
Rozdzierane kaczki wrzeszczą,
…
A najgorzej przy kawiorze:
Tam – na zabój, tam – na noże…no, proszę Państwa: jak ma być ich tylko 3ch – wyrzucamy Krasińskiego (Norwid za trudny) i niech już będzie ten Tuwim, choć znów się jakiś Kraj obrazi… ale: co tam, brońmy Naszych. po Poezję narodową.
…
Wpis, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy Współobywateli, aby Julian Tuwim został trzecim Wieszczem.
Tuwim, nasz najlepszy towar eksportowy.
i dobranoc Państwu.
mr m.
…
..
.
ps.
a że o stalinie? „…Od Łaby po Ocean Spokojny, wszędzie imię Stalina będzie imieniem żywym, najdroższym…”? Przecież to najlepsze zakończenie, pointa taka: Wszystkich musimy całować w dupę.
Genialne.
m.
ps2.
przy Tuwimie Allen Ginsberg…The academic world is a hierarchy, and everybody’s always kissing the ass of the guy on top of him.
undefined notes from Rubin, Jerry. Do It. New York: Simon and Schuster, 1970.
…to mały Dyzio jest, mały i zbyt grzeczny.
m.








