Swój do swego po swoje pocałunki.

co najbardziej lubię? Wszystko, ale:

    Z szajką wytwornych pind na kupę

    Socjały nudne i ponure

    Podskakiwacze pod kulturę,
    Czciciele radia i fizyki…

tak: to lubię;
ale chyba najbardziej…

    …Na talerzu Donny Diany
    Ryczy wół zamordowany,
    Dżawachadze, prync gruziński,
    Rwie zębami tyłek świński…
    Rozdzierane kaczki wrzeszczą,

    A najgorzej przy kawiorze:
    Tam – na zabój, tam – na noże

no, proszę Państwa: jak ma być ich tylko 3ch – wyrzucamy Krasińskiego (Norwid za trudny) i niech już będzie ten Tuwim, choć znów się jakiś Kraj obrazi… ale: co tam, brońmy Naszych. po Poezję narodową.

Wpis, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy Współobywateli, aby Julian Tuwim został trzecim Wieszczem.
Tuwim, nasz najlepszy towar eksportowy.
i dobranoc Państwu.
mr m.

..
.
ps.
a że o stalinie? „…Od Łaby po Ocean Spokojny, wszędzie imię Stalina będzie imieniem żywym, najdroższym…”? Przecież to najlepsze zakończenie, pointa taka: Wszystkich musimy całować w dupę.
Genialne.
m.
ps2.
przy Tuwimie Allen Ginsberg

The academic world is a hierarchy, and everybody’s always kissing the ass of the guy on top of him.
undefined notes from Rubin, Jerry. Do It. New York: Simon and Schuster, 1970.
…to mały Dyzio jest, mały i zbyt grzeczny.
m.