12 myśli na temat “Tak: lubię Was, ale robię za innych (jak zwykle) + po… -ną Pracę, kolejny raz, bo ktoś (wiadomo). taki Kraj (d. Ten).

  1. ps.
    JEST DOBRZE BEDZIE LEPIEJ.
    Modernizacja chodników to efekt zgłaszanych od dawna postulatów mieszkańców z różnych dzielnic oraz radnych osiedli. Do powstania chodnika przy ul. Smęgorzyńskiej przyczynił się 4-latek, który wręczył mi petycję w tej sprawie – tłumaczy Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska.

    1. ;))))))))) czterolatek musi mieć wpływowych rodziców, skoro z bliska, na wyciągnięcie ręki z petycją mają Pana Budynia;)))))))

      ps. dobrze urodzony to i daleko zajedzie, tylko czy będzie szło TYM chodnikiem?

  2. To nie jest kraj dla biednych ludzi

    Wczoraj zabrano pasażera. Okazało się, że kierujący zmienił ubranie i zostawił w starej odzieży prawko. Zatrzymanie przez Policję skończyło się wyborem w widełkach pomiędzy 50 a 250 złotych. Siedzący w samochodzie Anglik stwierdził, że u nich taka sytuacja skończyła by się dostarczeniem dokumentu na posterunek w przeciągu 7. dni.

    Państwo ssie niemiłosiernie pieniądze od obywateli. Dziura budżetowa z obsługą długu publicznego i pozostałe wydatki mają swoje wymagania, zwłaszcza, że przecież minister codziennie musi zarobić na nowy zegarek. Co najmniej tyle.
    ***

    Najwyżej 12 mln zł ma kosztować wprowadzenie bezpłatnych książek do klas pierwszych szkół podstawowych – zapowiada MEN. Ale to tylko początek rządowych wydatków na podręczniki.(…)
    Czy rząd wziął pod uwagę zasady konkurencyjności? Czy jeden podręcznik nie będzie ich łamał? Wydawcy mają już zakontraktowany rok szkolny 2014/2015, zamówili podręczniki u autorów, czasem opłacili druk. Czy przewidziane są dla nich rekompensaty?

    Nie ustosunkowano się do tych wątpliwości.


    (…)Natomiast całość reformy związanej z podręcznikami może maksymalnie kosztować w latach 2014-2023 – jak wynika to z projektu nowelizacji – ponad 4,2 mld zł

    ***
    Ale są też dobre wiadomości. Ludzie się bronią. Ludzie rezygnują z państwa.

    Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym stopa bezrobocia w grudniu ubiegłego roku w stosunku do miesiąca poprzedniego zmalała zaledwie o 0,1 punktu procentowego i wyniosła 13,4 proc., czyli tyle ile w grudniu 2012 roku

  3. To co wydawcy wyprawiali z podręcznikami (+ prezenty dla tych którzy decydowali o ich wyborze) bylo skandalem. Edukacja dzieciaków jest podstawą naszej drogi w przyszłość , a wobec tej interesy nawet dużej grupy podsiębiorców nie mają znaczenia. Inna sprawa w jaki sposob państwo to robi.
    (ja w 1 klasie miałem jeden podręcznik, + broszurowe ćwiczenia z kaligrafii + zeszyt do matematyki i do polskiego – ale to było za złej komuny i to za Gomułki)
    Moje dziecko, już w bogatym państwie, dostawało podręczniki w szkole na cały rok. Na pierwszą lekcję dzieci miały przynieść torbę z szarego papieru, taką jaką dostaje się za darmo w sklepie. Wszysztkie dzieci oprawiały książki w szary papier i były uczone szacunku do książek bo gdy zniszczą, rodzice na koniec roku będą musieli za nie zapłacić. Podręczniki były wykonane jak dla wojska, „niezniszczalne” i nie zawierały części do wycinania tak by szkoła musiała kupować kolejne za rok.
    PS. Do szkoły miałem pod górkę i pod wiatr więc chodziłem na wagary. Dzięki temu książka zawsze wyglądała jak nowa)

    1. „To co wydawcy wypra­wiali z pod­ręcz­ni­kami (+ pre­zenty dla tych któ­rzy decy­do­wali o ich wybo­rze) bylo skan­da­lem”

      To co państwo może zrobić będzie znacznie lepsze. Specjalnie otwarty zostanie kącik rodzinny, gdzie rodzice z zapartym tchem będą śledzić i kontrolować prace nad „bezpłatnymi” książkami dla dzieci. W ten sposób najpierw rząd polski skontroluje a następnie obywatel, który nie ufa rządowi skontroluje po raz drugi

      Jaki biznes jest najlepszy w tym kraju? Najlepszy biznes w tym kraju to współpraca z przedstawicielami państwa. Im wyżej tym bogaciej…
      Współpracujmy więc z całych sił i ile to tylko możliwe. Niech duch nauk społecznych opartych o polskie wartości unosi się nad tym i wzmacnia. :)

        1. Wypowiedź była żartem. Zwykle żartuję, jak czegoś nie rozumiem. Polskie wartości, jak przypuszczam to zdolność do kombinowania. Kombinatoryka osięgnęła już przedwojennej matematyce polskiej wielkie możliwości poznawcze. Potem było już tylko (pomijając czas walki) lepiej.
          No, ale na serio:
          Po pierwsze nie wiem czy świat wartości jest inter~ czy subiektywny a może też obiektywny.
          Po drugie (na gruncie praktyki) – czy istnieją polskie wartości – reprezentowane i co najmniej tolerowane przez wszystkich Polaków.
          Po trzecie – co następuje przy odstępstwie od tychże.

          Na koniec wzruszam ramionami – na co komu taka wiedza…

        2. Polskie wartości = wartość batonika „Prince Polo”( taka typowo polska nazwa) podzielona przez ilość Polaków zamieszkujących w kraju oraz w Chicago.

  4. „Polskie” znaczy PAŃSTWOWE. Ein Podręcznik ofkors.
    ps.
    Państwo nie jest „Wydawcą” (tylko „Wybiorcą”, jak My = wyborcami. Tego 1dnego Słusznego.).

  5. I powinni zmienić stare „Ala ma kota” na „Ala ma Apartamentowca, a Ola wieżowca”. I powinni ten podręcznik, jako że jeden zmieniać co miesiąc żeby rodzice mieli co kupować. Można zmieniać imiona bohaterów czytanek i wtedy biedni wydawcy się zamkną ze szczęścia.

    1. Tak: gdyż Państwo drukuje Taniej (= w Hinach). A i Autorzy sprawdzeni, czy aby nie węgier…

Możliwość komentowania jest wyłączona.