john-gray-the-silence-of-animals-small

Today’s metaphysics is called “liberal humanism,” with a quasi-religious faith in progress, the power of reason and the perfectibility of humankind. The quintessential contemporary liberal humanists are those Obamaists, with their grotesque endless conversations about engagement in the world and their conviction that history has two sides, right and wrong, and they are naturally on the right side of it.
(…)
What takes root with early Christian belief, and massively accelerates in medieval Europe, finds its modern continuation in a sequence of bloody utopian political projects, from Jacobinism to Bolshevism, Stalinism, Nazism, and different varieties of Marxist-Leninist, anarchist, or Situationist ideologies. They all promised to build heaven on earth and left us with hell instead.
(…)
Paradoxically, for Gray, the highest value in existence is to know that there is nothing of substance in the world. Nothing is more real than nothing. (…) His is a radical nominalism behind which stands the void. In this, as he is well aware, Gray is close to Beckett. We are condemned to words, but language is a prison house from which we constantly seek to escape. Rather than any comforting dogma of the linguistic turn, Gray is trying to imagine a turn away from the linguistic. Human language should be pointed towards a nonhuman silence.
(…)
Gray’s godless mysticism asks us to look outside ourselves and simply see. This is a lot more difficult than it sounds.

    Simon Critchley
    John Gray’s Godless Mysticism: On „The Silence of Animals: On Progress and Other Modern Myths”

12 Odpowiedzi do “klub międzynarodowej…”

  1. Nominalizm czy sytuacjonizm, czy w końcu inny „izm” – nieważne. Długi trzeba spłacać.

      1. /odpowiedź kretyna/
        Śmy se wybrały take Polske. Nawet te co nie wybierały to głosowały. Nogamy (d. nogyma).

        1. Lecz przecież to wyżej jest: niech czyta…

          The passive nihilist looks at the world with a highly cultivated detachment and finds it meaningless. Rather than trying to act in the world, which is pointless, the passive nihilist withdraws to a safe contemplative distance and cultivates his acute aesthetic sensibility…

          1. E tam…jak to jest z tym dystansem to sie wystarczy rozejrzec. Niezaleznosc umyslowa jest zazwyczaj proporcjonalna do niezaleznosci zyciowej.

    1. Nie trzeba. Pacz pan na kurię 3 miejską. Pieprzyć banki! A dług publiczny to największe oszustwo świata. Jedne z ostatnich numerów The New Yorker i Prospect (UK) się tym zajmowały z okazji książek o anarchiźmie.
      Ja wiem, że na przedpolach Rosji pogoda i Władcy zmieniają perspektywę.

  2. Pan mnie tu: o Wielkiej Polityce; a ja (ostatnio, najchętniej) — o zatkanych studzienkach kanalizacyjnych. to niewiele więcej niż efekt motyla — ale powodź = być może…
    jak się nie oczyści.
    (a ja sie nie znam na hydraulice, tylko — Trochę — na patrzeniu. to widzę; ale Zrobic coś… juz nie umiem. i tyle mego..)

Komentarze są wyłączone.