„punky reggae party”

(…)
Ezra nie odzywał się do ludzi od długich lat
jeśli mówił to do siebie
demostenes z ruinami aleksandrymów w ustach
samotny na skale
z Morzem Sródziemnym u stóp
jego żona pokazała mi z okna jak na niego trafić
najpierw odegrałem mu przeboje Beatlesów
potem przeczytałem poemat
ani jednym drgnieniem spiętych bruzd Ezra nie dał poznać
że słyszy
zrozumiałem że błaganie o powrót nie ma szans
wróciłem do jego małżonki do domu gdzie mieszkali
mówię wielki małżonek zignorował mnie zupełnym milczeniem
—–– Milczał? Więc pewnie pana polubił – pocieszyła mnie niewiasta – bo inaczej pluje i wrzeszczy, jakby rzeczywiście był szaleńcem…
(…)

    Ginsberg/Gulla Story

6 myśli na temat “„punky reggae party”

  1. To o chipisach, to co pan tytuł kłamliwy daje? Normalnie jak na gazowni.pl byle tylko kliki nabić…

Możliwość komentowania jest wyłączona.