„Obywatele…”

(d. „Kochana młodzieży…”; d. oddajcie mi moje 5 minut; d. muzeum Rękawiczek; d. muzeum sztuki nienowoczesnej; d. w walce o sojusz Robotnika, Chłopa i Urzędnika Pracującego; d. salon zależnych; d blog elegancki & symetryczny.)

„Obok. Tom drugi” już wkrótce

(gdyż pliki w Drukarni.)

Tag: ekonomia

  • „… teoretycznie ustrukturyzowana panika…”

    „… teoretycznie ustrukturyzowana panika…”

    Trzeci dogmat jest o tyle tajemniczy, że nieustannie coś nim wstrząsa, a jednak trwa nadal. Dotyczy on dogmatycznej wiary w zdolności prognostyczne ekonomii.

    Malinowski, G. M. (2020). Zasada ostrożności, czyli teoretycznie ustrukturyzowana panika w czasach COVID-19
    Kwartalnik Nauk O Przedsiębiorstwie56(3), 5-26.

    A na okładce (tak, moja) – biurowiec „Wave” w Gdańsku-Oliwie, proj. arch. Medusa Group. Trochę tylko odmieniony :–)
    mr m.

  • „The Aftermath”

    The cost of reaching that point, with as few deaths as possible, will be enormous. As my colleague Annie Lowrey wrote, the economy is experiencing a shock “more sudden and severe than anyone alive has ever experienced.” 

    Ed Yong „How the Pandemic Will End
  • „History suggests there is a way to lower inequality. But you’re not going to like it”

    – Jeśli jesteś łowcą-zbieraczem – a był nim każdy człowiek po zakończeniu ostatniej epoki lodowcowej – żyjesz skromnie, lecz naturę masz bardzo egalitarną. Łowcy-zbieracze nie produkują i nie posiadają dużo – ich dzieci otrzymują w spadku niewiele.

    Kiedy wyłania się cywilizacja – hodowla zwierząt gospodarskich systemem stadnym – ludzie zaczynają wytwarzać więcej dóbr materialnych. Tworzą też instytucje, prawa i zwyczaje regulujące posiadanie, własność prywatną i warunki dziedziczenia. Normy te pozwalają przekazywać dobytek przyszłym pokoleniom. Jeżeli poczekasz dostatecznie długo, niemal automatycznie doprowadzi to do wzrostu nierówności, chyba że zaistnieje agresywny opór.

    Często zapobiega mu inna siła, którą jest państwo. Rządy przeważnie wzmacniają tendencję ku postępującej nierówności w dochodach. Klasy wyższe, które są sprzymierzone z władzą, uzyskują nieuczciwą przewagę i wykorzystują innych.
    (…)
    Pokojowe sposoby niwelowania różnic społecznych, takie jak demokracja, edukacja i reforma rolna, nie są już tak skuteczne.

    – Nie oznacza to bynajmniej, że nie wywierają one żadnego wpływu.

    Ana Swanson
    „Fragmenty wywiadu z profesorem Walterem Scheidelem z 19 kwietnia 2017”
    opr. exignorant

  • na szczęście to tylko Fizyka i Ekonomia: Humanistyki to nie dotyczy.

    Pewna anegdota będzie pomocna w zrozumieniu tego fenomenu. Młody fizyk, ale już z pewnym dorobkiem, Carl von Weizsäcker, po dyskusjach z Nielsem Boherm był oszołomiony tym, co powiedział duński naukowiec. „Co on miał na myśli?” – pytał sam siebie Carl von Weizsäcker. „Co muszę zrozumieć, abym był w stanie wyjaśnić, co Niehls miał na myśli i dlaczego to co mówi, jest prawdą?” Założenie Weizsäckera było następujące: nieważne, jak bardzo to co powiedział Niels, było skomplikowane i sprzeczne. To musi być prawdziwe, skoro powiedział to Niels.

    Tego typu sposób rozumowania to typowo ludzki fenomen. Tymczasem dobra praktyka naukowa powinna być z natury wywrotowa. Ale ludzie mają słabość do autorytetów. A jak wielu młodych ekonomistów zadaje sobie dziś pytanie o uporządkowanie rzeczy i uczynienie nauki zrozumiałą?
    Wracając do naszej historii, fizyka kwantowa nie otrząsnęła się szybko i łatwo z autorytetu Bohra. Wymagało to wysiłków odważnych jednostek, które gotowe były poświęcić swoją popularność. Irlandzki fizyk John Bell przez wiele dekad pracował w Europejskim Centrum Badań Nuklearnych, a dorywczo zajmował się swoją prawdziwą pracą – podstawami fizyki kwantowej. Jego publikacje pojawiały się w drugorzędnych periodykach, ponieważ wówczas – większość fizyków znajdowała się pod urokiem Bohra i odrzucała tematy, którymi zajmował się Bell jako śmiechu warte.

    Ostatecznie jednak okazało się, że to Bell miał rację. Autorytet Bohra spowodował, że fizycy ignorowali kluczowe pytania, jakie należało zadać u samych podstaw fizyki kwantowej.

    Buchanan: W ekonomii kult autorytetu jest ważniejszy niż prawda

  • Archiwa niczyje.

    Być może jedną z dominujących w sektorze kultury i dziedzictwa emocji jest frustracja wynikająca z ograniczonego zasięgu własnych działań i braku skuteczności w komunikacji. Mechanizm jej powstawania jest prosty: nakładem znacznych sił i środków digitalizuje się, opracowuje i udostępnia zbiory, po czym okazuje się, że nie są one masowo wykorzystywane.

    Marcin Wilkowski
    O frustracji, którą wywołuje digitalizacja

  • „But the bankers are not the only ones. There must be repercussions for the European Union bureaucrats and politicians who…”

    „But the bankers are not the only ones. There must be repercussions for the European Union bureaucrats and politicians who…”

    Bloomberg took a look at statistics from the Bank for International Settlements, and worked out that German banks loaned out a staggering $704 billion to Greece, Ireland, Italy, Portugal, and Spain before December 2009. Two of Germany’s largest private banks—Commerzbank and Deutsche Bank—loaned $201 billion to Greece, Ireland, Italy, Portugal, and Spain, according to numbers compiled by BusinessInsider. And BNP Paribas and Crédit Agricole of France loaned $477 billion to Greece, Ireland, Italy, Portugal, and Spain.

    There is a very good parallel to this situation of cheap and easy money in the recent sub-prime mortgage crisis in the U.S.
    (…)
    What happened after the creation of the Euro was very similar. The Greek government is in debt today to Germany and France not just because they borrowed money for unwise projects, but also because the bankers pushed them to take money that they would never have been able to approved under normal circumstances.

    But as Stiglitz has noted, these German and French banks have now been rescued.
    (…)
    EuroZone Profiteers: How German and French Banks Helped Bankrupt Greece
    Pratap Chatterjee


    ps.
    zob. też: Phillip Inman „Where did the Greek bailout money go?

  • „Wyobraźmy sobie fabrykę bliwetów…”

    Ten rodzaj beztroski przychodzi łatwo z co najmniej trzech powodów. Po pierwsze, konsekwencje efektów zewnętrznych mogą wystąpić bardzo daleko od fabryk bliwetów. Po drugie, w warunkach gospodarki rynkowej wszyscy eksternalizują swoje koszty równie entuzjastycznie jak przemysł bliwetowy, zatem producentom bliwetów (i wszystkim innym) nietrudno jest uparcie twierdzić, iż nie ponoszą winy za to, że tu i ówdzie dzieje się źle. Po trzecie, całe systemy – tak samo stabilne i trwałe jak gospodarki, społeczeństwa i biosfera – przed utraceniem swojej stabilności mogą wchłonąć wiele szkód. Proces eksternalizacji kosztów może w związku z tym przebiegać bardzo długo i umocnić się jako podstawowy nawyk gospodarczy, zanim stanie się jasne, iż dalsze poruszanie się tą samą trajektorią jest przepisem na katastrofę.
    Pułapka „efektów zewnętrznych.” O tym, jak postęp popełnia samobójstwo
    John Michael Greer

  • Autostrada na Stadion w każdej gminie i na każdym podwórku.

    Po trzecie, bardzo pomogło nam to, co dziś tak przeszkadza: Zyta Gilowska za czasów rządów PiS dała gospodarce potężny impuls fiskalny poprzez obniżenie składki rentowej i obniżenie stawek podatkowych; Jacek Rostowski to podtrzymał, a do tego doprowadził do skokowego powiększenia deficytu budżetowego. W rezultacie nasz wzrost ciągnęło spożycie krajowe.
    (…) mamy dziś w Polsce model rozwoju, który za Januszem Czapińskim nazywam molekularnym, to znaczy opiera się on niemal wyłącznie na aktywności i dynamice sektora prywatnego. Wyraźnie niedowartościowane są sfery obywatelska i państwowa. Ten model obecnie się wyczerpuje (…)
    Jeżeli inwestycja publiczna nie generuje wokół inwestycji prywatnych, to zabraknie dochodów publicznych, które pozwoliłyby utrzymać wybudowane obiekty. Jeśli budujemy stadion, to z ekonomicznego punktu widzenia nie jest aż tak ważne, jak często będą się na nim odbywały mecze. Bardzo ważne jest za to, aby ten obiekt wygenerował w swoim otoczeniu działania gospodarcze i społeczne, które przyniosą dochód właścicielowi, to znaczy samorządowi. Jeśli budujemy zamki na pustyni, to one dają ludziom zatrudnienie i dochody, ale później jest problem, jak je utrzymać…
    http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20140107/hausner-budujemy-zamki-na-pustyni

  • Komedia pralnicza (© st. lem)

    – Wie pan, widziałem w ZSRR ludzi, którzy ponosili dużo większe wyrzeczenia, żeby drukować samizdat bez wiedzy KGB.
    Ale ilu ich było?
    – Wystarczająco wielu.
    Nie sądzę. Komunizm nie upadł dlatego, że paru dysydentów drukowało samizdat, tylko dlatego, że był ekonomicznie niewydajny.

      „Wyzwoli nas zmywarka”
      Eben Moglen / Wojciech Orliński