Piotr Bratkowski (na f-bóku)
„Przyjechałam nogi wyleczyć, a tu jakieś zamieszki” – przesłanie telewizyjnej informacji (nie pamiętam – TVP czy TVN) o wydarzeniach w Tunezji. W taki właśnie sposób jesteśmy informowani o wydarzeniach na świecie.
znów zamach na Polskiegoemeryta.
Categories:
15 thoughts on “znów zamach na Polskiegoemeryta.”
Comments are closed.


dziwne, bo obserwujac polskie media ciagle odnosze wrazenie, ze to Polska jest na niby.
a bo to od dziś?
pamiętacie śpiwory Urbana? teraz nie ma Urbana [w tej konfiguracji] ale praktyka przekazów „na śpiwory” trwa w najlepsze
zdrowia
„rzecz dzieje się w polsce czyli nigdzie…”
natomiast media na Świecie to normalnie pełen Wersal i Sorbona – informują szeroko i bezstronnie.
jeśli kogoś interesuje coś więcej o Tunezji – to bez trudu znajdzie. natomiast większość Odbiorców (i Nadawców) nie ma kompetencji ani interesu, żeby przyswoić (napisać) cokolwiek o meritum. większość Odbiorców (i Nadawców) doznaje Świata w Dżerbie i Szarmie. zrzędzenie Jasia na ten temat trąci Banałem.
vontrompka:
może, ale moja Babcia zawsze powtarzała, coby się z Gorszymi nie porównywać.
owszem: można się wzmocnić tym, że i i Nich – mużynófbiją — ale mnie to jakoś nie pociesza…
to ja innym powiedzonkiem – jak ktoś chce Psa uderzyć, to…
bo w POLSKIEJ prasie przeczytałem całkiem ciekawe merytoryczne artykuły o Tunezji; ale jak kto chce śledzić (tele)Portale, to włala…
a poza tym – czy są w ogóle jacyś Lepsi?…
no to od końca: a skoro nie ma – dlaczego My nimi nie jesteśmy (tak, wiem: kocioł i garnek; i belka w oku…)
a co do „portali” (PL i World) — to to chyba obok problemu; gdyż Świat ogólnie (moim Gópka zd.) schodzi na Portale…
które tylko o locie do smoleńska, u nas; jednak.
Pan se włączy Tevał, którekolwiek.
no, paw.
(ptak nielotny).
no, paw jednak lata. chociaż raczej w kierunku dół.
jak pan bedziesz lezal na plecach to poleci w gore
a te w Łazienkach K. to jak one te pawie tak wysoko na dzewa wzlatują? byłem widziałem
w stolicy to pewnie jakis emigrant z prowincji obsadza galezie pawiami
w stolicy to Pow.
my to taki zaścianek z pretensami do mocarstwowości. ot nasza przypadłość… leżymy tak na uboczu, że nikt nas nie usłyszy i nie zawoła „ok… no to sprawdzamy” bo wtedy byłby skandal. ;)
a My (d. „ja”) to taki dom starców bez zasiłku. nikt nas…