Na ulicy w Cieszynie, którą kiedyś chodziłem nie raz i nie dwa, i nawet w restauracji Zamkowej na dole po prawej nie trzy razy wypijałem coś z kolegami – foto mój śp. Ojciec Michał.
Droga nr 8.
Categories:
8 thoughts on “Droga nr 8.”
Comments are closed.

Stary dobry świat – jedyne plusy dzisiejszych czasów to to że jest internet i że dentyści mają znacznie lepszy sprzęt…
tak: w dentystach widać Postęp, choć za mały (= powinni wymrzeć jak Dinozaury z powodu niekonieczności, bo.)
Żeby jeszcze Ci dentyści coś umięli w dodatku do sprzętu.
ja mam takiego, co umie. (niestety w warszawie.)
Ja paczę na to jako fachowiec nie pacjęt, więc możemy różnić się spojrzeniem.
ja Pana rozumię; ale mję nie bolą Zęby po wizycie u mego Dochtora — przez ładnych parę lat; a Blomby jego = nie wypadają… tylko te, co mję Kiedyś Kiedyś = inni; to dlatego chodzić muszę; ale juz prawie wszystkie mam jego… no, Kochany Dochtór mój. tak mi go brak tu…
(może to dlatego, że O = Dziecięcy stomatolog; a ja = naiwny jak Dziecko?)
Samolot stomatolog?!
Pan mnie nie obraża?