Droga nr 8.



Na ulicy w Cieszynie, którą kiedyś chodziłem nie raz i nie dwa, i nawet w restauracji Zamkowej na dole po prawej nie trzy razy wypijałem coś z kolegami – foto mój śp. Ojciec Michał.

8 thoughts on “Droga nr 8.”

  1. Stary dobry świat – jedyne plusy dzisiejszych czasów to to że jest internet i że dentyści mają znacznie lepszy sprzęt…

    1. tak: w dentystach widać Postęp, choć za mały (= powinni wymrzeć jak Dinozaury z powodu niekonieczności, bo.)

            1. ja Pana rozumię; ale mję nie bolą Zęby po wizycie u mego Dochtora — przez ładnych parę lat; a Blomby jego = nie wypadają… tylko te, co mję Kiedyś Kiedyś = inni; to dlatego chodzić muszę; ale juz prawie wszystkie mam jego… no, Kochany Dochtór mój. tak mi go brak tu…
              (może to dlatego, że O = Dziecięcy stomatolog; a ja = naiwny jak Dziecko?)

Comments are closed.