Obok.
.
……………………………..
kiedy Przedmiot przestaje być przedmiotem? kiedy się de-Przedmiotowi (i wraca do Natury)? kiedy Człowiek Pracowity, Dobry i Uczciwy (= my wszyscy, jako te Dzieci) zamienia się w L’homme-machine: zostaje Urzędnikiem Piszczykiem? (najpierw…)
kiedy powstanie instytut Przyszłości narodowej? a jeśli nie: kto zlustruje Korporacje? Biura, Urzędy, Prezydentów… (Lehman Bros. odpowiadam & Unijna Komisja Kontroli Part… oo, pszprszam.)
……………………………..
tak, należałoby dokapitalizować Rękawiczki; dopóki są Całe. ale komu się to dziś opłaca, gdy nowe — kosztują mniej, niż Czas + Nici + […]
……………………………..
Któż wie zresztą, czy samo istnienie człowieka nie jest racją jego bytu? Został on może nie wiadomo jak, ani dlaczego rzucony na pastwę losu w którymś miejscu powierzchni ziemskiej: wiemy tylko, że musi żyć i umrzeć, podobnie jak grzyby, rodzące się i ginące z dnia na dzień, albo jak kwiaty, okalające rowy i pokrywające mury.
Julien Offray de La Mettrie
„Człowiek-maszyna” (1748)
……………………………..
Bajka o metropolii
Był sobie jeden kacyk, który lubił wielkie słowa. Rósł od nich i rósł. Ostatnio powtarza „metropolia” razem ze swoimi klakierami. To brzmi lepiej niż „spalarnia” albo „wysypisko” albo „wylęgarnia nowotworów”.
(…)
Bąk, James Bąk
……………………………..
Fritz Lang à rebours.
……………………………..
cdn.
(podobno.)

Kultura, Sztuka, Cywilizacja… To tylko PR, który ma przykryć ten niewygodny fakt, że urodziliśmy się, by umrzeć (i ew. przekazać trochę genów dalej). Jasne, że filmy w kolorze wyglądają lepiej niż te czarno białe, ale nie zmienia to faktu, że na koniec pojawia się napis The End.
i nie ma Pan racji: to scena początkowa jest…
Jakio kawiarniany filozof nie zgadzam się z Julien Offray de La Mettrie
„Człowiek-maszyna” (1748) bo one te grzyby i kwiaty nie dupcą, nie piją napojów wyskokowych, nie ćpają (co najwyżej są ćpane), nie kupują plazm, samochodów marki francuskiej i niemieckiej, nie mieszkają w Apartamentowcach jakże nowoczesnych z ochroną – czyli nie mają, nie odczuwają sensu, przyjemności z, orgazmiastego uczucia posiadania – nie odczuwają pełni sensu życia.
i
fajna ksionżka o anarchistach http://czarne.com.pl/katalog/ksiazki/pirat-stepowy
Bicie Grzybów jest nielegalne. (albo Niemoralne, gdyż mnie się myli Prawo z Moralnością.)
Wszczykiwanie sobie grzybów jak i inych narkotyków również.
bosz: a Co jeszcze wolno…
Pięknie, sprzedadzą pół kamienicy pożydowskiej i mają na światełka. Niech żyją ig_żyska.
No pisauem: kolorowy film (się urywa)
(każdy pisał. dziś to Łatwe. pisanie staniało.)
Ja tez sie dziwie ze jajcza, a to takie proste kuknac na kwitek ze sklepu i zorientowac sie ze w GB papu jest „ovatowane” stawka zerowa. Jak ktos obchodzi sie bez procentow i mydla to mu trudno w markecie podatek vat uiscic.
W biednym PL panstwo drze kase z kazdego plasterka zoltego sera i kazdej kostki margaryny. Tak ze objadajacy sie kromka chleba z serem Polak musi smarowac swojej kascie rzadzaco-pierdzacej. I platosza i jojcza a powinni dawno to cale kolesiowo odeslac na Marsa. Albo zrezygnowac z jojczenia i platoszenia i wyjechac.
Problemy swiatowe sa inne.
Np. w Londynie maszynisci metra szantazuja strajkiem na 26 grudnia. Tradycyjnie chca podwyzki. Kierownik skladu zarabia ok 50 tys funtow rocznie i mu malo wiec szantazuje rodakow ze na swiateczne wyprzedaze metrem w Londynie nielzja. No i Panie Makowski klops bo narod chce kase wydawac, bez wydawania narod nie jest szczesliwy. Bo ja powszechnie wiadomo kasa nikomu szczescia nie daje, szczescie daja zakupy!
Chcialabym zeby takie problemy dotarly do PL, zeby Polak martwl sie nie za co zrobi zakupy tylko gdzie je zrobi i jak w to ewentualnie miejsce zakupowe dojedzie. Takie mam zyczenie… listopadowe O;)))
Dzień dobry: mam 60 lat.
Dobry wieczor, a co z praca do 68lat? Nie badz Pan taki kokiet, dobrze Pan wygladasz a koniec swiata ponoc odwolali.
ps. moja ma-ma w wieku 58 lat zostala emigrantka a po 60-tce nowego meza sobie nalazla, a ani taka madra ani taka piekana a z bogactwem tez na bakier bo emerytury az 1270pln pobiera.
tak, Męża… to jest jakieś rozwiązanie.
zarobkowo?
nie. z Bezrobocia (albo Bezrybia, gdyż mnie się myli nieustająco.)
XX lecie międzywojenne. Znaczy wojna bedzie.