Huzia Buzia (facebook)
Szkoda, że nie umiem się otagować… Jestem we Wrocławiu.
Mam nadzieję, że Wam zaimponowałam.

Proszę o modlitwę za mnie jutro między 9 a 12-stą. Mam spotkania z gimnazjalistami, a im niestety bardzo trudno zaimponować. Zazwyczaj, gdy usiłuję zwrócić na siebie ich uwagę, po prostu leżą i grają w jakieś gierki na telefonach, a jeżeli się do mnie odzywają, to tylko żeby powiedzieć „9O% tego co mówisz, to spam„. (autentyk)
Bo jestem pisarką dla dzieci i młodzieży.
Tak, jestem pisarką dla dzieci i młodzieży
I taka jest okrutna prawda
ani to chluba ani hańba
i żadnych
żadnych żadnych
emotikonów
bo tym właśnie jestem, pisarką dla dzieci i młodzieży
Tak, właśnie nią,
właśnie nią,
Nieszczęsną, nieszczęsną pisareczką
dla nieszczęsnych gówniarzy
yeah yeah

(piosenka)



……………………
a w Części Artystycznej:

    Gdynia: kostka hałasowała, więc ją zrywają
    (…)
    Koszt operacji to 280 tys. złotych.

……………………
90% tego, co robią.
My.
(+ 1% na Kulturę.)

15 Odpowiedzi do “Pono. Porno. 1%.”

  1. (cyt.)

    później stwierdzą że asfalt jest za cichy i wymienią
    a kaska leci
    (…)

      Bunkry zrzucają, ulice rozbierają… Gdynia zwija się ;–)
      Zatroskany

    (…)
    Tytuł sugeruje, że to hałas był głównym powodem usuwania kostki. A to, że generowała wypadki, to pikuś?
    (…)

      Gdyby to bylo w Gdańsku
      od razu bylyby teksty o budyniu…
      Kisiel

    uśmiechnij się, jesteś w wariatkowie
    (…)

      Totalną porażką będzie, jesli wiosną Pewik będzie kuć kładziony teraz asfalt aby wymienić instalacje pod tym nieszczęsnym pasem.
      Mam wrażenie, że tutaj najpierw ustalono jakieś idiotyczne wymagania, stworzono na tej podstawie wadliwy projekt i później bezkrytycznie wprowadzono w życe.
      ble

    to są Texty Antypaństwowe.

  2. Mam kilka pomysłów jak skupić uwagę gimnazjalistów, ale one nie licują z godnością pisarza (pisarki zwłaszcza)' to pójdę na kawę.

    1. tak: tam jest Wilgotny, Depresyjny klimat 9z Zachodu wieje.)
      ps.

      To dlaczego nigdy nie budował Pan jeszcze domów, a tylko biura?

      Dla mnie budowa na użytek prywatny to straszliwa odpowiedzialność. Mieliśmy kilka propozycji, ale mam jakąś wewnętrzną blokadę i jakoś nie wyszło. Przyznaję, że po prostu się wystraszyłem. Chyba jeszcze nie dorosłem do tego typu odpowiedzialności.

          1. …kursujący pociągami między Polską a Niemcami, konsultujący w Pradze czeski przekład swoich utworów, ale wychowany w Kędzierzynie-Koźlu, w piaskownicy na blokowisku, swego czasu gastarbeiter w Berlinie, teraz okazjonalnie dorabiający wyprowadzaniem psów, oszukujący sprzedawcę w Baumarkcie w celu uzyskania rabatu na blat kuchenny, wieczny pechowiec, któremu życie wymyka się spod kontroli, jednocześnie zaś fenomenalny obserwator, antropolog codzienności obdarzony okiem przybysza z obcej planety.

              1. mój Dziadek (znaczy: Pradziadek) był Rudnicki; i Babcia, z domu. ale to chyba nie rodzina bo na zdjęciu jakiś taki… włochaty.

Komentarze są wyłączone.