„Obywatele…” beat generation Leworęczni amerykańscy Muzycy są najlepsi na świecie (z leworęcznych)

Leworęczni amerykańscy Muzycy są najlepsi na świecie (z leworęcznych)



foto: Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta

8 thoughts on “Leworęczni amerykańscy Muzycy są najlepsi na świecie (z leworęcznych)”

  1. Dziadkom daj pan spokojnie umrzeć. World music zostawi na Jarmark Dominikański. Tak naprawdę proszę (było) posłuchać Rudresha Mahanthappa – służę nagraniami.

  2. i (przypadkiem) słyszałem. tak.
    (ale ja się nie znam to i na World Music z lekka przysypiałem, choć koncept, z początku — dobry. ale.)
    a (ale) Dziadkowie fajni; szczególnie ten Leworęczny gitarzysta (hendrix?)

  3. A Mulgrew Miller się nie podobał? Gitarzystów jazzie osobiście nie lubię organicznie (ze 2 wyjątki)więc mi nie staje jak grają. Ale na sexofonistę cza było zwrócić baczną uwagę, a może nawet baczniejszą.

    1. powiem tak: bardzo mnie się podobali Starsi i Młodsi; choć to nic nowego do mego zrozumienia (dżezzu? a co to…) nie wnosi. fajny, bardzo przyjemny koncert — ale nic pozatem…
      no, (za) stary jestem; i słyszałem stan getza (też podobnie „banalne” ale cudne dźwieki, kilka dni po tym nagraniu grane) w (prawie) polarnej białej nocy w sztokholmie; i milesa davisa w tamtejszym Lunaparku, jeszcze krecily sie wielkie Karuzele a slońce (prawie) zachodzilo… to po tym…

    1. a w panku rządzi Grupa „byliśmy w jarocinie”. ale ja fotograf to się mało znam na panku, dżezzie i Te pe.

Comments are closed.