8 thoughts on “Leworęczni amerykańscy Muzycy są najlepsi na świecie (z leworęcznych)”
Dziadkom daj pan spokojnie umrzeć. World music zostawi na Jarmark Dominikański. Tak naprawdę proszę (było) posłuchać Rudresha Mahanthappa – służę nagraniami.
i (przypadkiem) słyszałem. tak.
(ale ja się nie znam to i na World Music z lekka przysypiałem, choć koncept, z początku — dobry. ale.)
a (ale) Dziadkowie fajni; szczególnie ten Leworęczny gitarzysta (hendrix?)
A Mulgrew Miller się nie podobał? Gitarzystów jazzie osobiście nie lubię organicznie (ze 2 wyjątki)więc mi nie staje jak grają. Ale na sexofonistę cza było zwrócić baczną uwagę, a może nawet baczniejszą.
powiem tak: bardzo mnie się podobali Starsi i Młodsi; choć to nic nowego do mego zrozumienia (dżezzu? a co to…) nie wnosi. fajny, bardzo przyjemny koncert — ale nic pozatem…
no, (za) stary jestem; i słyszałem stan getza (też podobnie „banalne” ale cudne dźwieki, kilka dni po tym nagraniu grane) w (prawie) polarnej białej nocy w sztokholmie; i milesa davisa w tamtejszym Lunaparku, jeszcze krecily sie wielkie Karuzele a slońce (prawie) zachodzilo… to po tym…
W dżezie rządzi sekcja (ale ja pank, to się mało znam na dżezie)
a w panku rządzi Grupa „byliśmy w jarocinie”. ale ja fotograf to się mało znam na panku, dżezzie i Te pe.
voytek konikiewicz (facebook) Andrzej Przybielski nie żyje! Odszedł największy trębacz w historii polskiego jazzu. Mieliśmy grać razem 24 bm… Potworny ...
Dziadkom daj pan spokojnie umrzeć. World music zostawi na Jarmark Dominikański. Tak naprawdę proszę (było) posłuchać Rudresha Mahanthappa – służę nagraniami.
i (przypadkiem) słyszałem. tak.
(ale ja się nie znam to i na World Music z lekka przysypiałem, choć koncept, z początku — dobry. ale.)
a (ale) Dziadkowie fajni; szczególnie ten Leworęczny gitarzysta (hendrix?)
A Mulgrew Miller się nie podobał? Gitarzystów jazzie osobiście nie lubię organicznie (ze 2 wyjątki)więc mi nie staje jak grają. Ale na sexofonistę cza było zwrócić baczną uwagę, a może nawet baczniejszą.
powiem tak: bardzo mnie się podobali Starsi i Młodsi; choć to nic nowego do mego zrozumienia (dżezzu? a co to…) nie wnosi. fajny, bardzo przyjemny koncert — ale nic pozatem…
no, (za) stary jestem; i słyszałem stan getza (też podobnie „banalne” ale cudne dźwieki, kilka dni po tym nagraniu grane) w (prawie) polarnej białej nocy w sztokholmie; i milesa davisa w tamtejszym Lunaparku, jeszcze krecily sie wielkie Karuzele a slońce (prawie) zachodzilo… to po tym…
W dżezie rządzi sekcja (ale ja pank, to się mało znam na dżezie)
a w panku rządzi Grupa „byliśmy w jarocinie”. ale ja fotograf to się mało znam na panku, dżezzie i Te pe.
Luna Panku chciałem napisać, ale.
tak, bez swingu nima dżezu