Dudziarska 40 to już wspominany kontrowersyjny projekt artystyczny Universal Grzegorza Drozda i Alicji Łukasiak (powstał także film Etykieta zastępcza, który opowiada o utopii budowania wspaniałego osiedla). Murale odwołujące się do idei modernistycznych poprzez dzieła Mondriana i Malewicza, tylko podkreśliły i wyolbrzymiły wszystkie błędy popełnione przy powstawaniu ,,socjalnego getta”, bez jakichkolwiek korzyści dla jego mieszkańców. Autorom zarzucano, że murale powstały bez konsultacji z mieszkańcami i bez przeprowadzonych projektów animacyjnych, włączających ich w jakikolwiek sposób w proces artystyczny i kształtowania przestrzeni w której żyją. Zostali za to wystawieni na pokaz i stygmatyzację, co dodatkowo podkreślił fakt, że w ramach jednej z edycji festiwalu „Warszawa w budowie” kursowały autobusy wycieczkowe na Dudziarską spod Pałacu Kultury i Nauki. Fundacja Puszka przywołuje opowieści Janusza Byszewskiego, w których było to niczym ,,ludzkie zoo”: Sto lat temu przywożono na wystawy światowe mieszkańców Afryki i pokazywano białemu europejskiemu mieszczaństwu. Wycieczki na Dudziarską mogłyby tylko pogłębić niechęć mieszkańców. Mogliby pomyśleć, że przywozi się warszawiaków, żeby zobaczyli, że tu są dzikusy, które nie rozumieją sztuki. A oni się z tym dziełem nie utożsamiają. I mają do tego prawo.
Aleksandra Wasążnik „Ostatni lokatorzy opuścili Dudziarską”
Tag: getto
-
„Gocław getto”
-

Rondo „Babka”, PKP, urząd celny, 1969…
to dawna ul. Błońska, dziś praktycznie nieistniejąca, granica Żoliborza i Muranowa, tereny, gdzie wysypywano gruz z getta. A dziś stoi centrum handlowe „Arkadia”, szczęśliwość znaczy. (Budynek zburzono już chyba w XXI wieku…)
A zdjęcie moje, z kolegami jechaliśmy na Pragę, d. ulicą Buczka.
mr m.Rondo (bez nazwy) zostało oddane do użytku 22 lipca 1959 roku jako integralna
część trasy mostowej im. Stefana Starzyńskiego. Całość zaprojektował i nadzorował budowę Józef Sigalin. Przez 2 lata niedokończonym wjazdem była ul. Okopowa (tramwaje pojechały nią dopiero w czerwcu 1960 roku) Rondo zajęło północną część placu Parysowskiego oraz wschodnią stronę ulicy Młocińskiej. Nasypy, podjazdy i samo rondo zostały wybudowane na wzniesieniu, które zostało usypane z gruzu uprzątniętego z zachodniej części Muranowa.
W miejscu Babka Tower przez wiele lat stał pierwszy w Polsce garaż piętrowy, a tu gdzie dziś jest Arkadia była ulica Błońska z Kolejowym Urzędem Celnym, torami odstawczymi kolei podmiejskiej.
Wybudowanie ronda zmieniło układ komunikacyjny w tej okolicy.
sibeliuss -
„Walczący obywatele Państwa Polskiego zza murów ghetta stali się bliżsi, bardziej zrozumiali społeczeństwu stolicy, niż bierne ofiary, bez oporu dające się wlec na śmierć”
Odmiennie swe obowiązki wypływające z chrześcijańskiej kultury, interpretował – nadal nieliczny, lecz wpływowy – katolicki FOP. W reportażu z warszawskiej ulicy, opublikowanym na łamach „Prawdy Młodych”, przywołano znamienny dialog:
- – Moja pani Kowalska, czy pani widziała w nocy? Łuna sięgała pół nieba…
– Morowo się bronią, choć żydy…
– Żydy jak żydy, paniusiu, ale warszawskie żydy!Bartosz Wójcik „Co polskie podziemie pisało o Żydach?”
-

„My, płoche istoty…”
Chodziłam na zajęcia do wybitnego badacza historii getta warszawskiego dr. Jacka Leociaka. To właśnie on zwracał uwagę na możliwość pozyskania informacji dzięki „innemu” czytaniu źródeł.
(…)
W trakcie kwerendy w archiwum natknęłam się na niebywały pamiętnik z obozu zagłady. To quasi-dziennik, quasi-naukowy esej Ocalonej Marii Jezierskiej, który nazywa się „Moda w Auschwitz”. Leżał tam od lat 70., zupełnie „na wierzchu” – znalazłam go pierwsza, bo nikt wcześniej nie ośmielił się zapytać o takie hasło.„Moda w getcie warszawskim. Z Karoliną Sulej rozmawia Michał Wójcik.”
-
Złożoność.
Samuel Willenberg: Muszę panu powiedzieć, że nie jestem zachwycony tym, co pisze Gross. Ale nie chcę mówić o nim. Ja mogę mówić o tym, co sam przeżyłem. (…) Książki nie mogą być jednostronne. Znajduje się coś nieprzyjemnego i tylko o tym się pisze. (…) Ale ja jestem delikatny, ja nie opisuję tego, czego nie mogę udowodnić.
(…)
– Czy te doświadczenia nie rzucają jednak cienia na Polaków?Samuel Willenberg: – Opowiem panu inną historię. Podczas powstania, na Mokotowskiej chłopcy złapali folksdojczkę. Była z dwiema – jak podejrzewali – żydowskimi dziewczętami. Nie zabili ich, ale mnie zawołali, bo wiedzieli, że jestem Żydem. Ja potwierdziłem, że są Żydówkami. I niech sobie pan wyobrazi, w 1993 r. dostałem z Ameryki pismo. Jedna z tych dziewcząt odnalazła mnie, żeby mi podziękować. Przysłała zdjęcie. Pisała, że tylko ona przy życiu się ostała. Bo ta druga – okazało się, że to była jej ciotka – umarła. To są fakty. Bo jak się jest historykiem, jak się pisze, to trzeba być obiektywnym. Zanim się cokolwiek napisze, to trzeba najpierw zobaczyć dwie strony. Nie tylko jedną.
„Shoa” (z Forum Żydow Polskich)
rozm. Wojciech Kamiński
…
(więcej…) -

„Warszawska identyfikacja”, zawsze.
Nasz sposób oglądu rzeczywistości zakłócają pewne stereotypy myślowe. Mur wśród zniszczonych budynków zawsze będzie nam się kojarzył z terenem getta, z powojennymi obrazami „morza gruzów”, celowo komponowanymi, by silnie wpływać na emocje. Gwoli ścisłości dodać należy, że ulica Zimna znajdowała się w obrębie getta do grudnia 1941 roku. Potem granicę wytyczono środkiem ulicy Elektoralnej.
„Mur w ruinach” -
zlikwidować wydział Historii (zamienić na wydział Prawa i po kłopocie).
to tylko notatki.
Sąd uznał, że pozwani mają za to przeprosić, gdyż narusza to ich prawo do dobrej pamięci po zmarłym. Jak mówiła sędzia Jolanta Pyźlak, samo powołanie się przez autorkę na cytaty Wiery Gran nie uchyla bezprawności jej działania, gdyż nie było potwierdzenia tego zarzutu, a Gran jako źródło była niewiarygodna, bo cierpiała na manię prześladowczą. Według sądu Tuszyńska w zbyt wąski sposób zdystansowała się w książce od tych słów Gran. Odbiór społeczny książki był taki, że był to poważny zarzut wobec Szpilmana – podkreśliła sędzia.
Od wyroku można złożyć skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, ale nie wstrzymuje to nakazu wykonania wyroku. Pozwani nie przesądzili, czy złożą skargę kasacyjną. Tuszyńska oceniła, że „Wierze Gran znów zamknięto usta”. Wdowa po Szpilmanie powiedziała po wyroku, że jest szczęśliwa.„Sąd: Szpilman nie był policjantem w getcie. Autorka książki musi przeprosić”
(więcej…) -

„Bohaterowie, hochsztaplerzy, opisywacze…”
Upolitycznienie historii jest niewątpliwie faktem, który należy uznać i jednoznacznie ocenić. W miarę postępu badań staje się jednak jasne, że ewolucja tej narracji jest zdecydowanie bardziej zniuansowana, niż gotowi by to byli przyznać ci, którzy wysuwają takie zarzuty.
Dariusz Libionka, Laurence Weinbaum
„Bohaterowie, hochsztaplerzy, opisywacze. Wokół Żydowskiego Związku Wojskowego”
(za: cyfroteka) -

ślad po czymś. przed czymś?
Tak więc, gdyby nie niechęć Polski, nie doszłoby do podpisania tego paktu, a „być może i II wojny światowej”.
a na zdjęciu:
coś, co było kiedyś częścią czegoś z czasu II WW na rogu ul. żelaznej i chłodnej w warszawie, tak: tam, gdzie był most, ale to chyba nie od niego. może brama do getta. może latarnia. może (najpewniej) słup trakcji tramwajowej, przed narożną kamienicą nr 26, tak: w warszawie, w polsce.
przypadek? nie sądzę…

(więcej…)

