„Obywatele…”

(d. „Kochana młodzieży…”; d. oddajcie mi moje 5 minut; d. muzeum Rękawiczek; d. muzeum sztuki nienowoczesnej; d. w walce o sojusz Robotnika, Chłopa i Urzędnika Pracującego; d. salon zależnych; d blog elegancki & symetryczny.)

„Obok. Tom drugi” już wkrótce

(gdyż pliki w Drukarni.)

Tag: exignorant

  • Jasna przyszłość? A jasne…

    Właśnie wtedy do mnie dotarło: z perspektywy tych dżentelmenów nasza pogadanka traktowała o przyszłości technologii. Biorąc przykład z Elona Muska przymierzającego się do kolonizacji Marsa, Petera Thiela główkującego nad odwróceniem procesów starzenia, Sama Altmana i Ray’a Kurzweila usiłujących przesłać swoje umysły do superkomputerów, inwestorzy przygotowywali się na nadejście cyfrowej przyszłości, która nie miała uczynić świata lepszym, lecz pomóc w przekroczeniu granic kondycji ludzkiej i odizolowaniu się od zagrożenia ze strony zmiany klimatu, wzrostu poziomu mórz, masowych migracji, globalnych pandemii, paniki tubylców i wyczerpania zasobów. W ich pojęciu przyszłość technologii dotyczyła tak naprawdę tylko jednego: ucieczki.

    Najbogatsi planują ucieczkę

  • „Czy korporacyjne państwo jest aż tak tępe…”

    Krach finansowy roku 2008 nie tylko spustoszył globalną gospodarkę, lecz także obnażył kłamstwa propagowane przez zwolenników globalizacji. Do najczęściej powtarzanych należały: pensje robotników wzrosną, demokracja rozprzestrzeni się po całym świecie, przemysł technologiczny zastąpi sektor produkcyjny jako główne źródło dochodu pracowników, klasa średnia przeżyje rozkwit, a społeczności globalne będą prosperować szczęśliwie. Po 2008 stało się jasne, że „wolny rynek” jest blagą, ideologią zombie, za pośrednictwem której drapieżni kapitaliści niszczą robotników i społeczności, zaś strumień aktywów odprowadzany jest do górnego 1% najzamożniejszych.
    (…) W 2008 roku fala niechęci do obu partii zaniosła Baracka Obamę do Białego Domu, gdzie spędził osiem lat dokonując aktu zdrady zaufania, jakim obdarzyła go opinia publiczna. Uderzenie Obamy w swobody obywatelskie, włącznie z wykorzystaniem ustawy o szpiegostwie do ścigania informatorów, było jeszcze bardziej destrukcyjne niż w przypadku George’a W. Busha.

    Chris Hedges „Uciszając głosy sprzeciwu
    (za: Blog exignoranta)

  • „…lamentujące zjawy…”

    „…lamentujące zjawy…”

    Wielu intelektualistów z kręgu nauk społecznych i humanistycznych nie przyjmuje do wiadomości, że badacze planetarni mają do powiedzenia coś, co mogłoby wpłynąć na ich rozumienie świata, ponieważ „świat” składa się wyłącznie z ludzi wchodzących w interakcję z innymi ludźmi, a przyroda to jedynie pasywna dekoracja, z której powinniśmy czerpać do woli.

    Dominująca w naukach społecznych i humanistycznych orientacja „tylko dla ludzi” jest wzmacniana przez nasze całkowite zanurzenie w obrazach rzeczywistości pochodzenia medialnego, zachęcających nas do postrzegania kryzysu ekologicznego jako widowiska, które odbywa się poza bańką naszej egzystencji.

    Clive Hamilton „Wielkie milczenie

  • Smutni żałobnicy.

    Zaciąganie długów nie przynosi już spodziewanych efektów?
    Gail Tverberg („Our Finite World”): Nie moglibyśmy obsługiwać naszej aktualnej gospodarki bez długu. To on stymuluje gospodarczy wzrost. Dzięki niemu wydobywamy z ziemi paliwa kopalne czy tworzymy urządzenia takie jak turbiny wiatrowe i panele słoneczne. Co najistotniejsze, zadłużenie pomaga podnieść ceny wszelkiego rodzaju materiałów i towarów (w tym ropy naftowej i prądu), gdyż pozwala, by większą liczbę klientów stać było na wykonane z ich użyciem produkty. Prawdziwą bolączką konsumentów są niewystarczające zarobki; dodawanie zadłużenia (przy niskich stopach procentowych) może w pewnym stopniu ukryć kwestię niskiej płacy. Jednakże z biegiem czasu niedopasowanie staje się coraz większe. Ostatecznie piętrzenie długów nie może tak po prostu go zatuszować. Niskie ceny ropy, jakie obserwujemy od połowy 2014 roku, są znakiem, że świat nie dodaje dość pensji, aby nadążyć za rosnącymi kosztami produkcji energii.

    Jednocześnie borykamy się z nadmiarem zadłużenia.
    – Trudno jest z nim się uporać, ponieważ zmniejszenie długu zmniejsza popyt i powoduje dalszą redukcję cen surowców. Niskie ceny prowadzą do obniżenia poziomu produkcji towarów i eksploatacji surowców. Na przykład produkcja żywności uzależniona od wkładu paliw kopalnych odnotuje z czasem ogromny spadek, podobnie jak produkcja ropy, gazu i węgla.

    Czy oznacza to, że idea nieskończonego wzrostu gospodarczego – fundament naszego konsumpcyjnego modelu życia – jest urojeniem?
    – Istotnie trudno sobie wyobrazić dalsze trwanie nieskończonego wzrostu. Jest niemal pewne, że wpadniemy w finansowe kłopoty, najprawdopodobniej powiązane z zadłużeniem lub derywatami. Problemy, których byliśmy świadkami w 2008 roku, są prawdopodobnie preludium tego, co nadchodzi. Żyjemy na świecie, który ma naturalne granice. Nie jest rozsądne spodziewać się, iż nieskończony wzrost naprawdę się urzeczywistni.
    (…)

    za: Blog exignoranta

    i (chyba) Tuwim, może Słonimski – przed II WW jeszcze (a może to Mrożek, już po…? sprawdzić…) wymyślili taki wierszyk, cytuję z pamięci:

    kredyt umarł
    zanily go dłużnicy
    o czym donoszą
    smutni żałobnicy…

    to My.
    mr m.

  • Kra, kra, kra.

    Zatem podstawy zjawiska zmieniają się definitywnie w punkcie krytycznym, ale z powodu „efektu pozostałości” proces zdaje się zachowywać przez pewien czas swoje pierwotne cechy, maskując transformację, która miała już miejsce.

    „Z uwagi na efekt przejściowy zmiana histerezowa brana jest omyłkowo za zmianę stopniową, którą można łatwo skorygować. Przejście może sprawiać wrażenie płynnego, ale w rzeczywistości może mieć charakter krytyczny. W tych warunkach usunięcie przyczyny nie wystarczy, by cofnąć upadek systemu,” podkreślił (Everton Santos) Medeiros.

    Badanie: Punkt krytyczny i upadek systemu” (Study investigates collapse of natural or social systems)
    tłumaczenie: exignorant

  • zlikwidować wydział Historii (zamienić na wydział Prawa i po kłopocie).

    to tylko notatki.

    Sąd uznał, że pozwani mają za to przeprosić, gdyż narusza to ich prawo do dobrej pamięci po zmarłym. Jak mówiła sędzia Jolanta Pyźlak, samo powołanie się przez autorkę na cytaty Wiery Gran nie uchyla bezprawności jej działania, gdyż nie było potwierdzenia tego zarzutu, a Gran jako źródło była niewiarygodna, bo cierpiała na manię prześladowczą. Według sądu Tuszyńska w zbyt wąski sposób zdystansowała się w książce od tych słów Gran. Odbiór społeczny książki był taki, że był to poważny zarzut wobec Szpilmana – podkreśliła sędzia.
    Od wyroku można złożyć skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, ale nie wstrzymuje to nakazu wykonania wyroku. Pozwani nie przesądzili, czy złożą skargę kasacyjną. Tuszyńska oceniła, że „Wierze Gran znów zamknięto usta”. Wdowa po Szpilmanie powiedziała po wyroku, że jest szczęśliwa.

    Sąd: Szpilman nie był policjantem w getcie. Autorka książki musi przeprosić
    (więcej…)

  • a i…

    (…) Problemem jest to, że uzwojenie naszych mózgów każe nam myśleć o procesie przetwarzania danych na ludzkie sposoby, dlatego zakładamy, iż systemy komputerowe czynią to w identyczny, ludzki sposób, tylko szybciej i dokładniej. Nasza literatura naukowej fikcji pełna jest systemów komputerowych, które są niczym innym, jak boską odmianą człowieczego mózgu; maszynami, które potrafią mówić, „myśleć” i manipulować obiektami fizycznymi, jak gdyby zdolność świadomego odczuwania w kontekście ludzkim stanowiła szczyt w materii przetwarzania danych! Ta antropomorficzna stronniczość doprowadza mnie do szału, ponieważ tłumi zarówno oszołomienie i grozę, jakie powinniśmy odczuwać wobec tego, co już teraz przechadza się między nami…

    Ben Hunt
    Systemy „Big data”
    (za Exignorant’s Blog)