24 myśli na temat “historia jako „disk full”

  1. Jacyś tacy wszyscy skrępowani na tym zdjęciu – nikt nie patrzy w obiektyw.

  2. skrępowani, bo to 1984. wiadomo: ciężar wielkiej Literatury przygniata (jak mur padła).

  3. pozwalam sobie zauważyć, że dziś może być ładna pogoda
    proszę nie zapomnieć o spacerze
    żadna wymyślona historia nie jest warta spaceru

    tam się wszystko może ułożyć…

  4. fieloryb: to prawda: ale ja już byłem (z Psami) i wróciłem. i jeszcze wyjdę; ale Psy muszą w przerwach – spać.

  5. i tylko to pytanie (od Wieczne) – czy „blank”… coraz bardziej (wiem? wierzę? – takie seminarium prof. piekarczyka, modne w latach 70. było)
    – że jednak nie-Blank…
    że już (mocno) zapisana; w momencie „0″…

  6. And thou, O wall, O sweet, O lovely wall,
    That stand’st between her father’s ground and mine!
    Thou wall, O wall, O sweet and lovely wall,
    Show me thy chink, to blink through with mine eyne!

  7. tak: walet (albo walter, bo mnie się mylą Ustroje znów).

    Prawdziwą natomiast okazała się najbardziej – zdawałoby się – fantastyczna legenda o gen. Świerczewskim, odzwierciedlona w tytule książki Janiny Broniewskiej „O człowieku, który się kulom nie kłaniał”. Istotnie bowiem gen. Świerczewski, będąc nałogowym alkoholikiem, w stanie całkowitego upojenia, opuszczał – nieświadomie – okopy, narażając się tym samym…

  8. Świerczewski kulom się nie kłaniał – bo po kilku głębszych zapominał że jest na wojnie.

  9. Ja też rzadziej pije jak za komuny – bo to serce w prawym boku się odzywa.

Możliwość komentowania jest wyłączona.