W liście do żony Mozart wyznał: „Kiedy siadam do fortepianu, żeby zaśpiewać coś z mojej opery, to zaraz muszę przerwać – zbyt wielkie to robi na mnie wrażenie”.
Komische Oper, Berlin: świat się śmieje.
Categories:
4 thoughts on “Komische Oper, Berlin: świat się śmieje.”
Comments are closed.


prywatnie nie znoszę Mozarta, so gej
nie jestem aż taki Stary: nie znałem.
Trzeba wiedzieć w jakich kręgach się obracać – biskupich.
no, nie wiem: wcześniej byłem w Wesołej i to dlatego.