Wydawało się, że pożegnanie Bronisława Komorowskiego z Niemcami będzie niezręczne. Rzeczywistość okazała się znacznie gorsza. Polski prezydent zaangażował się ponad miarę w uprawianie niemieckiej polityki historycznej.
ps.
a z prasy Zagranicznej:
Blitzgreek.

Ciekawe jak zmieni się ten blog gdy zmieni się prezydent. A potem rząd…
Acropolis adieu, adieu amour…