Samorządowcy tłumaczą tymczasem, iż na przedsięwzięcie brakuje pieniędzy w budżecie. Raport nie powstanie także i w tym roku, bowiem urzędnicy nie zdążą napisać wniosku o dofinansowanie przedsięwzięcia z programu „Europa dla Obywateli”. Ryszard Toczek, naczelnik biura rozwoju miasta Gdyni, tłumaczy, iż został zaskoczony wcześniejszym niż w ubiegłych latach terminem składania aplikacji. – Dotychczas na sporządzenie wniosku mieliśmy czas do maja, a nawet do czerwca – mówi Ryszard Toczek. – W tym roku okazało się, że komplet materiałów dostarczyć trzeba już w kwietniu. Gdy zorientowaliśmy się w sytuacji, było już za późno. Dlatego nie piszemy nawet w tym roku aplikacji, bo i tak zostałaby odrzucona. Przygotujemy się na ponowne jej złożenie w przyszłym roku. Ryszard Toczek przyznaje jednocześnie, iż w związku z tym faktem raport o stratach wojennych Gdyni na pewno nie powstanie w tym roku. W budżecie miasta przeznaczono bowiem na ten cel… zaledwie 6 tys. zł. – To kwota wielokrotnie mniejsza od potrzeb – mówi Ryszard Toczek.

Dziewiąty rok trwa sporządzanie raportu strat wojennych w Gdyni. Dlaczego tak długo?

11 odpowiedzi na “Zabawa w Urzędników i Złodziei.”

  1. [stróż]Anioł inwigiluje i zastrasza lokatorów. Nieustannie organizuje czyny społeczne, zebrania, próby chóru i kabaretu. (…)Anioł szuka też ciągle możliwości awansu – wyznaje zasadę 'nieważne, co kto mówi, ważne pod kogo jest podwieszony’

    1. ale to Anioł Śmierci, nieśmiało przypominam. też, bo i Biurokracji (to niekiedy to samo).

  2. ’Minister Szczurek zapytany o tę sprawę przez PAP, powiedział dziennikarzom, że resort finansów nie odpuścił walki z agresywną optymalizacją podatkową stosowaną przez niektóre największe firmy. „W interesie wszystkich firm płacących podatki w Polsce powinno być likwidowanie nieuczciwej konkurencji, która jest wynikiem nieuczciwej optymalizacji podatkowej’

    1. to niech wyrówna Kwotę wolną od Po datku pp. Osłów i reszty (gorszych) Obywateli…

      1. Ostatnio wszyscy cierpią na kwotę wolną… Przez internety przewalają się setki a może nawet tysiące komentarzy w tej sprawie, porównań z innymi krajami itp.
        Spotkałem się nawet z opinią, że skoro w UK kwota wolna to 60.000 a u nas dużo dużo mnie to…

        Internetowi znawcy od wszystkiego głosują klawiaturą – i co? Jak na razie nic.

        Wcześniej, jak wskazywały badania opinii publicznej, Polacy chcieli podatku liniowego (dobrego dla osób średniozamożnych, tzw. klasy średniej, obciążającego bogaczy). Tak jakby większość miała realną możliwość zostać polskimi rokefelerami. Po wprowadzeniu 19% liniowca, od tamtej pory wzrósł VAT i inne daniny dla wszystkich. Wzrósł poziom zadłużenia naszego kraju (zamiast podatkami opłacać konkretną usługę publiczną spłacamy droższy kredyt od tej usługi). Przekroczyliśmy próg ostrożnościowy.

        Nikt nie lubi płacić podatków. Ja też.
        Poza polską specyfiką zapominamy o jednym – z podatków opłacana jest policja, wojsko, straż pożarna, szkoły podstawowe i średnie, drogi, budynki użyteczności publicznej i wiele, wiele innych.

        Wydatkowanie państwa zawsze będzie krytykowane. Zbyt wielu jest chętnych by uszczknąć z tego dużego tortu. Zachować trzeba jednak IMO, własne zdanie…

          1. Zależy kto odpowiada.

            IMHO podatki są bolesnym kosztem (kosztem nie do uniknięcia – co nie oznacza, że są dobrze zawsze wydawane) jednak istnieje (nieliniowa) zależność – im niższe podatki tym gorsze usługi za nie.

            Niech Pan sprawdzi ile wynoszą podatki w krajach skandynawskich. I kto płaci najwięcej.

            1. tak, byłem (raz) w sztokholmie: czysto bylo. ale to jeszcze za Peerelu to sie nie liczy.
              ps.
              stale powtarzam, za moja babcią — nie porównuj się z Gorszymi

              1. Z gorszymi? Myślę, że wątpię.
                W Holandii podatki są wysokie, jednak usługi opłacanie przez nie są dobre lub bardzo dobre.

                Podobnie jak było w Szwecji.

                1. no, właśnie.
                  co się sprowadza do Pytania: czyje jest PAŃSTWO. (tu, od wiekow — z krotką, 20.letnia przerwą i jeszcze krótszym nawiązaniem do niej, nadzieją na nawiązanie, dokładniej — jest „Ich”.
                  w wielu krajach, gdzie podatki — były datkami „na okupanta” jest zapewne podobnie.

Możliwość komentowania została wyłączona.