„Obywatele…” camera obscura Martwa natura z Rękawiczką i Cyklistą (obrazek bez treści rasistowskich, literackich czy mowy nienawiści choć nietęczowy).

Martwa natura z Rękawiczką i Cyklistą (obrazek bez treści rasistowskich, literackich czy mowy nienawiści choć nietęczowy).



rekawiczka-martwa-701

31 thoughts on “Martwa natura z Rękawiczką i Cyklistą (obrazek bez treści rasistowskich, literackich czy mowy nienawiści choć nietęczowy).”

  1. Brak tęczy to dyskryminacja. Jakaś kolorofobia czy jakoś tak.
    http://rozrywka.dziennik.pl/seriale/artykuly/471363,katarzyna-adamik-o-pracy-na-planie-watahy-i-polskiej-mentalnosci.html
    Polecam ten wywiad z Katarzyną Adamik co to w PL mieszka z pieniędzy PL-podatnika żyje ale nie wie gdzie są Bieszczady.
    Pani Kasia jest bardzo światowa ma paszport francuski, szkołę średnią klasa grafiki (nazwaną wprawdzie akademią- znam szkołę) w Brukseli skończyła, a wciąż na polską zaściankowość narzeka i ino w Polsce dudki tłucze. Jak Pani Kasia taka wybitna specjalistka to niech spróbuje za granicą karierę robić. Że nie chcą? Że za słabo wykształcona? Znaczy dyskryminują na zachodzie i musi pracować w tym polskim zaścianku. O czym… ofkors Polakom…na łamach gazety się skarży. A Pani Kasia powinna być Polakom dozgonnie wdzięczna, przygarnęli ją nazad.BA! Mimo wykształcenia ino średniego z rysunków no takie polskie liceum plastyczne, prace i płacę reżysera filmów jej dają. Jak sama w wywiadzie twierdzi mimo zdeklarowanej odmienności seksualnej nie doświadczyła z tego tytułu żadnych przykrości.. A jednak w jej oczach Polacy to katolicki zaścianek. Może dlatego że 43 – letnia Kasia widziała błoto w Bieszczadach???
    W jednym z Panią Kasią się zgadzam. Dla mnie Polska też jest zaściankiem, właśnie przez tolerancję dziedzicznych stanowisk, takich karier jak kariera Pani Kasi Adamik… Oli, Zdzisi, Misi. I to we wszystkich dziedzinach życia niestety.

    ps. Fieloryb jutro jest sobota, może umyjesz okna?;)

    1. Kasia A.? trudne dziecko było, od dziecka. jak to Dzieci; a może nawet bardziej. ale żeby „dziedziczne”? Dziadka jednak przez okno wyskoczyli, trochę spora trauma rodzinna… a Tatuś jednak Słowak, wiec też niełatwo.

      1. E tam.. samobójstwa w Polsce, było ich już tyle że to żaden szpan. A wie Pan, nawet to że brzydsza i głupsza jest ode mnie mnie nie pociesza. Jak ją w gazecie widzę to wkurw i już.

        1. no: po prawdzie to to było jedno z pierwszych (wczesniej zwyczajnie znikali).
          a ws. KA to ja nic nie wiem: ostatni raz ją widzialem w latach 70.
          (i się nie zaciagalem i te de.)
          ps.
          nie widzę nic złego w studiowaniu za kasę Rodziców: mnie też ojciec dawał (chyba z 500 zł PRL). ale wtedy studia były Darmo, to przepijałem.

          1. e tam to zę komuś na bułkę dają mnie nie eksajtuje, ale że z tej bułki robią się posady i elita co mnie poucza choć w głowie tej elity mistral z halnym na zmianę hulają to już mnie drażni. trochę bardzo.

    2. Jutro będzie futro. Pan fieloryb kupi sobie t-shirta za 14,99, wyprodukowanego w Bangladeszu lub w innym zaścianku, w znanej polskiej sieciówce odzieżowej. Jak się koszulinka licha wydrze (100% szmaty…) , to Pan fieloryb się zastanowi nad oknem.

      Tymczasem zaścianek jest wszędzie. Wielcy błyszczą w oknach telewizyjnych, internetowych i prasowych gdy kilka… kilkanaście metrów od bacznych oczu kamer i dziennikarskich uszu trwa codzienne małe życie.

        1. Aha!(?) Myśl wolna!
          Zaściankowość myślenia? Czy ja dobrze zrozumiałem? Jeśli tak, to nastąpiło kompletne pomieszanie pojęć.
          Dla mnie prowincja, zaścianek ma znaczenie [również] pozytywne. Jakie? O tym w następnym wpisie, jeśli okaże się, że Panu Makowskiemu chodziło faktycznie o prowincję w znaczeniu negatywnym. W innym przypadku zawiódł WordPress i jego skłonność do losowego rozmieszczania komentarzy.

          1. panie fieloryb: mój Ojciec — z którym wiele (no, nie genetyka chyba, ale) mnie różni, ale cośtam (niekiedy) łączy — powiadał zawsze, ze do ameryki nie pojedzie bo to Prowincja. i że on jest Europejczyk. (a oni = chamy.)
            wszystko jest względne (ale Belgowie są bezwzględnie prowincjuszami ;–)

      1. ani od elyt ani od PRL-u, to znajomi i znajomi znajomych są i to nie z fejsbuka z czasów kiedy o fejs_zbuku nikt nie słyszał bo nie istniał.

        ps. ona się uczyła w Brukseli tam gdzie i ja i w tym samym czasie co mła tylko ona za pieniądze mamy a ja za własne, teraz ona ma prace od mamy a ja z ogłoszenia no zazdrość, czysta ludzka..

            1. ja też Już nie mam, no: Sieciowych. (ale ci eLektroniczni to nie wiadomo, czy istnieja w realności.)

              1. Już nie mam, no: Sie­cio­wych. (ale ci eLek­tro­niczni to nie wia­domo, czy ist­nieja w realności.)
                Ja jestem prawdziwy. Mógł się Pan o tym wszak naocznie…

Comments are closed.