…czyli „Trybuna Ludu” (1985 r.) – ze specjalną dedykacją dla Pana Harry’ego „kto rządzi światem” B.
przeżyjmy to jeszcze raz.


…czyli „Trybuna Ludu” (1985 r.) – ze specjalną dedykacją dla Pana Harry’ego „kto rządzi światem” B.
przeżyjmy to jeszcze raz.


Comments are closed.
Nic nie rozumiem, zagupim. Chętnie się wrócę do 1985 roku pod wrunkiem, że generał rozstrzela solidaruchów.
(no to ze szpiegowskiego facebóka, gdzie też dałem toto:)
ten czerwony w takim mikroskopowym zbliżeniu wygląda wcale ładnie, malarsko.
tak: Malarstwo… (d.) Socjalistyczno-prasowe.
tak.
ps.
cd.
Też bym sie wrócił do 85, najlepiej z samoświadomością jaka mam teraz.
Ten „rocznik” trybuny chyba bardzo dobrze znam i aż się wzruszyłam, czyżby Pan wciąż całą tą knigę miał?
A ja bym do 1985 nie chciała wracać. Okropnie nie lubiłam mojej szkoły. Prawie 2000 bachorów pod jednym dachem. Kurtkę mi papierochami poprzypalali, torbę z nitów ogołocili… Żywa i o zdrowych zmysłach do 1985 nie dam się cofnąć.
nie: rocznik chyba polegl, w trakcie (kolejnej) przeprowadzki. ale kilka zdjęć zostało ;–)
1985? Matko – ja ledwie pamiętam co było 3 lata temu.
Swoją drogą – ta cena dolara to jakaś z sufitu była. Ciekawe ile wołali cinkciarze?