„…has a reputation?”

Reviewing survey and voter registration data, he concludes that “the professoriate either contains the highest proportion of liberals of any occupation in the United States for the period 1996-2010 or is right behind another famously liberal occupational group, authors and journalists.”

It’s a galling situation for people on the right, and the response by people on the left only makes it worse. If the underrepresented group were a favored one, liberal observers would invoke disparate-impact theory, which holds that any situation that is demographically disproportionate signifies bias at work and needs public intervention. But in this case, the excluded group is conservatives, which makes the imbalance the conservatives’ own fault.
(…)

    Mark Bauerlein
    Forbidden City
    The left-wing stranglehold on academia.

Mokra-zlomowiec-marcowa-800

……………………….
a dla Polskojęzycznych Czytelników:

Ależ to bzdura totalna. Zostałem pozytywnie zweryfikowany w 1990 roku, przyjęty do UOP-u, potem awansowany na wicedyrektora kontrwywiadu. Pracowałem w UOP do 1998 roku, po czym przeszedłem na emeryturę. Od tamtej chwili – z krótkimi przerwami – jestem doradcą sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Czy agent KGB mógłby pełnić te wszystkie funkcje?

to oczywiste: nie mógłby. (Krajowe badania już dawno to wykazały.)

4 myśli na temat “„…has a reputation?”

Możliwość komentowania jest wyłączona.