Konnak to błazen, który rozbiera się przed królem i pokazuje mu tyłek. Król się śmieje, nie domyślając się, że błazen w ten sposób mówi: mam cię gdzieś. Końjo – poeta i konferansjer podejmie się każdej roboty. Zapowie koncert Ich Troje, promocję w Biedronce i koncert Dezertera. Całe jego jestestwo zdaje się krzyczeć: rzucajcie we mnie jajkami, pomidorami, mięsem. Lżyjcie, plujcie, kopcie, poużywajcie sobie. A więc zapraszam do konkursu na najbardziej złośliwy komentarz.

komentarz.
Paweł Końjo Konnak
„Nikt nie odda się za zupę”
wydawca: Narodowe Centrum Kultury.



………………….
ps.
nadal zamknięte, ale skoro Konnak mailem mi przysłał.

10 odpowiedzi na “Bohaterscy handlowcy.”

  1. Ha.
    Mam Konnaka autograf na przepoconym podkoszulku – i podkoszulek i autograf jeszcze ze zeszłego wieku.
    Znaczy się relikwie oneż?

  2. Konijo to organizator jakich mało. Handlowiec to zbyt skromne określenie na tego człowieka. Poziom wymiany jaki osiągnął a który widoczny jest w mediach pozwala skromnie określić go jako komika, artystę kultury przekazu (w tym pocztowego), biznesmema (pisownia oryginalna i właściwa) itp.

    Wnioski te wyniosłem po dzisiejszym cytacie oraz po schodach, trzymając w ręce biografię Brylewskiego, gdzie tenże Konjo również jest wspomniany(ament).

      1. (i że {też} zacytuję Siebie, bez związku; ale to teraz taka moda:)
        „Narodowe czytanie umów bankowych”.

Możliwość komentowania została wyłączona.