Ci co mają szersze horyzonty mają zazwyczaj gorsze perspektywy.
Stanisław Jerzy Lec
(za: www.trojmiasto.pl)
(a w obrazku: coś z Sieci; nielegalnie i bez źródła, bowiem nie znalazłem — nawet u tego, co cytował… pójdę siedzieć mamo tato? [czy dostanę w mordę za to…])


a ja właśnie tylko usiadłem w pewnej mocnej kawiarni, i od razu dostałem do Herbaty wniosek o Referendum w Sprawie. Yunnan Black Political Tea.
a kawiarnia jest modna, a nie mocna, mocna jest autokorekta w moim użondzeniu (o, tego nie poprawił…)
a ja właśnie… ale PO & Co się chwalić? („i don’t need sex. My government fucks me everyday” — i podkreślam, że idzie o rząd amerykanski, jak zwykle [od cca 1944-45 roku].)
Pewnie, pewnie …
Rząd polski jest okejny ;)
od circa Magdalenki albo nawet od stanu wojennego ;)
(ja o tym dowcipie [?] powojennym, jak to facet w 1946 krzyczy w warszawie, że)
„-rząd-jest-do-Dupy!”
i podchodzi Dwóch Smutnych Panów:
„-pan-pójdzie-z-Nami”
„-ale-ja-o-rządzie-Londyńskim…”
„-już-My-wiemy-Lepiej-który-rząd-jest-do-dupy…”