list dość otwarty do p. Wojciech Maziarskiego z „newsweeka”

…a jakiś cwaniaczek przychodzi na gotowe i bez zahamowań na nas pasożytuje, czerpiąc z tego różne korzyści, głównie finansowe…

Panie Redaktorze!
za każdym razem, gdy znajduję swoje zdjęcie w gazecie lub programie tv — a nie wszystkie znajduję; i zdarza się to często, coraz cześciej, choć zdjęcia stare — i dzwonię, piszę mailuję do gazety (producenta tv, reżysera…) słyszę TO SAMO:

    „oj, przepraszam: nie wiemy, jak to się stało, wzięliśmy z Sieci…”

a liczne Koleżanki i Koledzy bloggerzy — też często znajdują swoje myśli — dawane DARMO w Sieci — następnego dnia: w gazetach, w tv, w…
nie wiem, czy w newsweeku, nie czytam już; nie mam czasu… — ale dlaczegoby nie? macie przecież tam jakichś Riserczerów, prawda? a co oni robią, od rana?
czytają inne gazety? nie: przeglądają Sieć
jesteśmy różni — ale niektórzy z nas (nie ja, ale inni) — są OD WAS Lepsi, Szybsi… i darmowi.
dlatego Ludzie nas kupują (coraz częściej) — a Was = coraz rzadziej.
(a piszę tu, gdyż w tzw. Listy do redakcji — przestałem wierzyć już w 1971 roku, gdy zaczynałem swą karierę w Prasie.
jako Goniec w „Ty i Ja”.
(z dodatkowym obowiązkiem przeglądania korespondencji do Red.)
i coś chyba (o Was) wiem…
jeszcze.

z poważaniem
mr makowski

48 myśli na temat “list dość otwarty do p. Wojciech Maziarskiego z „newsweeka”

    1. ale pszy Najmniej (albo Najwięcej, gdyż mnie się myli) – Pan przeczytał…
      to po co NAM jakieś…
      (wiadomo.)

  1. Prasa kłamie, i to kłamie z trendem wznoszącym. Taką „Politykę” czytam na zasadzie badań naukowych: jak daleko się posuną?
    Pozdr. Rain

        1. wg. amerykańskiego copyright act – teraz obowiązującego już teraz na całym świecie to jest nielegalne, również tamej za oceanem.
          Po drugie primo cenzura za PRL to pikuś w porównaniu.

          1. W rubryce 9: za pomocą dźwięku i obrazu.

            A o tekście ani mru mru ;)

            To jaki jest numerek rejestracyjny Pańskiego Lubczasopisma, że ośmielę się zapytać?

            Dysklajmer: nie czepiam się tu nikogo, tylko na poważnie chciałbym rozstrzygnąć, jaką protekcję zapewnił sąd okręgowy Pańskim prawom autorskim.

            1. No i ten numerek powinien być chyba w stopce, coby odstraszać p. Wojciech Maziarskiego z niusłyka od kradzieży und plagiatu:
              © 2011 szukajcie a znajdziecie NR …..

                1. Czytuję namiętnie obu, ale mnie chodzi o pragmatyczne zastosowanie litery ACTA na konkretnie Pańskim blogu.

                  Hipotetycznie przynajmniej ;)

                  Może Pan nie chcieć „się znać”, ale chyba coś tam z podpisania ACTA wynika w skutkach prawnych dla każdego blogera, hę? Może nawet „supersidować” rywinowskie lubczasopisma – kto wie.

                  Dura lex sed lex (to po ministrancku he he he)

                  1. tak: coś wynika z każdego Prawa. a głównie to (co na boku dziś dałem)

                    You know they say it’s ille­gal
                    But what isn’t these days
                    No mat­ter what you do
                    There’ll be some­body on your case…”
                    J.J. Cale „Days Go By”

                    ale:
                    czy ja jestem („dla Nich”)
                    – Groźny?
                    raczej nie; a nawet, niekiedy, w drobiazgach — Oni = dla mnie.
                    niestety i jak zwykle.

          2. Błyskawicznie zauważyłem po czterech dniach czytania poruszając wargami, iż postanowienie dotyczy tej drugiej domeny, a nie ópsa.

            Óps jest niezarejestrowany, bo to by kosztowało następne 10 ojro

            Pozdrawiam serdecznie zza oceanu

    1. Tak: gdyż „badio” — to Radio (= miało być).
      „bad, bad, Bad radio…”
      (a później czegoś zabrakło.)

        1. a kto Opowiada, że mnie się nie myli? nie ja… (ale, tym razem to chyba Tak; albo mnie się znow myli poziom; a w tym zakotwiczenie komentarzy (wielopoziomowe].)

  2. Redaktora Maziarskiego poniosły nerwy, ja bym tak nie przesadzał z tymi cwaniaczkami. Tak po prawdzie, gazeciarze też powinni bić się w swoje piersi. Kiedyś popełniłem blogowy tekst o albumie fotograficznym dot. amerykańskiej obsesji kolekcjonowania broni palnej. Całe zdania szuflami brane z mojego bloga wylądowały w artykule pewnego poczytnego dziennika. Zero odpowiedzi na maila. Bloga prowadzę nadal, gazeta się przekształciła w coś tam innego. Redaktora Maziarskiego los pewnie też gdzieś indziej poniesie, i być może kiedyś bloga, nie dla finansowych korzyści, poprowadzi. :)

    1. otóż to.
      „oryginalność dziennikarza”; nie: publicysty — toż to Oxymoron (ὀξύμωρον) chyba (chyba, że mnie się myli znów.)

      1. Duże, polskie portale mają problem z linkowaniem do blogów. Może się czegoś obawiają. Nie sądzę, że to z powodu “konkurencji” jaką stanowi blogosfera dla dziennikarstwa.
        Osobiście sądzę, że się po prostu wstydzą.
        Czegoż to oni mogą się wstydzić? Bo nie przystoi wielkim? Nie chcą się przyznać, że czytają tego-konkretnego bloga czy, że w ogóle czytają blogi? A może nie chcą po prostu narobić zbędnego ruchu blogom?

        za pomocą Lanooz.net | Dziennikarze są z Marsa, blogerzy z Wenus.

        1. tak, też (czuję, że) to Wstyd („co!?! te Małe Kurduple, Karakany i Gnojki?!? niedoczekanie…”)

          1. No, akurat Szanowny Pan nie zakwalifikował się do „dziczy”, gdyż w uczciwych rankingach jest Pan wiodącym blogerem polskim zaraz po wieloosobowej redakcji rzepy – o ile rzepę w ogóle można nazwać „blogerem”.

            Jedyny kRajowy ranking blogów oparty na bliżej nieznanej tajemniczej formule został właśnie przymknięty na początku sierpnia 2008, gdyż publikował rezultaty niepomyślne dla przyjętej przez sejm linii rozwoju demokratury.
            277 Blog Rzeczpospolitej
            50 ooops.pl
            32 Wychodźstwo
            32 kataryna
            18 Matka-Kurka.net
            13 Igor Janke: Najnowsze informacje
            6 Stary Wiarus: Najnowsze informacje
            4 Boomerang, czyli Backup Wiarusa
            4 Na wylocie
            4 Enklawa
            4 Piotr Słotwiński: Blog Ilustrowany
            2 Blog Ryszarda Czarneckiego
            2 Paszportowy Szantaż Władz RP
            1 Bez dekretu
            1 Siedemnaste województwo
            łże-dumanie
            2 Azrael – po stronie prawdy

            za pomocą Rankingi | Matrioszka kurica.

  3. Ja na szczęście nic nie piszę, a jeśli to bez sensu, zdjęcia czasami daję ale nieudane i o niczym to nikt nie piraci (jakHoudys prawie)

    1. a ja, Pszepana Euro Co. (prawie) tak samo; a Popaczpan — jak Wyladowalem… no, nie ma Sprawiedliwości (o Prawie to nawet nie wspominając, bo się Rymuje z.)

Możliwość komentowania jest wyłączona.