„Obywatele…” mielone z kapustą „to się nadaje do Prasy…” (takie zdanie z Peerelu, tfu.)

„to się nadaje do Prasy…” (takie zdanie z Peerelu, tfu.)



Dziwnym zbiegiem okoliczności kot Jarosława Kaczyńskiego Alik i pies Zbigniewa Hołdysa w tym samym czasie trafili na leczenie do kliniki weterynaryjnej. Zwierzaki rezydowały w sąsiadujących boksach. Pisał o tym kilka tygodni temu w felietonie dla jednego z tygodników. Dziś poszedł krok dalej. Zbigniew Hołdys wykorzystał sytuację

(i – jak lans to lans – ja [= JA!] z f-booka; z Rana, podkreślam. byłem pierwszy [= PIEEERWSZYY!)

    Makowski:
    uwielbiam słowo „zdechł”. ono jest takie… w duchu św. franciszka, prawda Drodzy Katolicy?

(wraz z dyskusją:)

    (…)
    Józef Cukier
    jak umrze, to pies Gajowego…

    Darek Dusza
    Subtelność i empatia są naszą cechą narodową.

    Malgorzata Machowska
    o koniu, krowie nie mówiło się raczej, że zdechł tylko „padł”. Zdychaja koty, psy i ludzie czyli mniej pożyteczne gatunki

    Magdalena Kuchler
    zgasł

    Adriana Oniszk
    a ryby które trafiają na talerz? a krewetki? a komary i muchy? umierają śmiercią tragiczną?

    Margaret J. Maliszewska
    albowiem, w odróżnieniu, od judaizmu i islamu, zwierzęta nie mają duszy. no comments.

    Marta Krzywicka
    A zamrażana ryba zasypia. Śniętą się staje. Na balkonie w grudniu, po południu.
    (…)

i dobranoc – Narodzie.

8 thoughts on “„to się nadaje do Prasy…” (takie zdanie z Peerelu, tfu.)”

  1. Pan musi go wyciągać? Już sobie tak poustawiałem wszystko, że mi nie wyłazi, a pan V-ta kolumna normalnie…

      1. Z pewnością… Onemu też…
        przecież nie potrzebujemy kolejnych dowodów – te poprzednie wystarczająco dobitne są

Comments are closed.