„i have a Dream…”



Józef Cukier
Jak istnieje instytucja Trybunału Stanu dla polityków rządzących (przynajmniej w teorí, bo przecież ci, którzy nań zasłużyli nigdy przed nim nie stanęli), tak mnie marzy sie trybunał dla prezenterów muzycznych, ktorzy popełnili zbrodnie na gustach muzycznych wielu pokoleń. Ja mam (tak z marszu) trzech oskarżonych o holokaust gustów

(a w cześci Artystycznej: Oni i Ryki; albo mnie się znów coś…)

14 thoughts on “„i have a Dream…””

    1. no to Cytat (z f-bóka)

      Makowski
      ale, ale: zaraz: każdy ma Prawo = mieć Gust.
      (= każdy ma, bo dobryPanbozia wszystkim rozdal Akurat i w Nadmiarze, to 1dno.) problem w dostępie: że Reglamentowany — i z Klucza; od XX (XXX? LX?) tego samego… Misie Wiecznie Żywe…

  1. O mój ulubiony temat! To ja dorzuciłabym do tego Wielką Inkwizycję nad tymi, co uporczywie próbują trafić w gust plastyczny masowego polaka…

    Ale mi sie nie chce, bo czuję się jak katarynka…

      1. i jeszcze:
        ps.
        dziś usłyszałem od Kogoś, że jego — Jej — Męża, wojskowego
        — nie przyjęli do (no, wojskowej) instytucji, choć miał (chyba) kwalifikacje
        — bo (taki argument padł, jak na Wojnie) Dziadek Żony był — UWAGA! — Niemcem…
        no, [… tu Bardzo Brzydki Wyraz]: gdzie my żyjemy? w jakiej Ośmiornicy…
        (pytanie retoryczne).
        ………….
        pozatem po raz kolejny usłyszałem, że lepiej dać Czarne (np. logo) bo jest w Logogramach (współorganizatorów) za dużo kolorów („…albo może wie Pan wyrzucimy w ogóle Logo…? to nasze… inne niech zostaną bo są Czarne. czarne mogą być.”)
        no, [… tu Bardzo Brzydki Wyraz]: gdzie my żyjemy?
        ………….
        i do Ośmiu r. Nihistorii mnie się nie chce dociągać. a dziś już były ze 3, 4ry…
        ………….
        Ga ga, chwała bohaterom.
        (Pracy, Walki & Rozrywki.)

          1. i na Finał Tego dnia…

            (…) i wlasnie udzielałem przed chwilą konsultacji ws. komputera (iMac) w warszawie; który pomagalem rok temu kupować — (darmo, bo z życzliwosci — nic tak szybko się przeciw nam, jak… wiadomo.)
            a przy którym siedzi — ponoć FACHOWIEC — i mówi, że nie może go uruchomić.
            a nie właczył (= do Prądu.)
            no, dosyc……….
            na dziś.
            m.

              To wbrew pozorom bardzo częsty przypadek – spotkałem się z tym parę razy.
              I raz z drukarką która nie drukowała koloru żółtego. Dopiero jak osobiście ją zobaczyłem okazało się że gościu ma włożony żółty papier.

            (z korespondencji czyli maila.)

Comments are closed.