Oskarżony dyrektor szkoły wraca do pracy (…) a także słoiki marynowanych grzybów, które z kolei na polecenie dyrektora miała mu przynosić szkolna sprzątaczka…
(a wszystko przez Słoiki…)
Oskarżony dyrektor szkoły wraca do pracy (…) a także słoiki marynowanych grzybów, które z kolei na polecenie dyrektora miała mu przynosić szkolna sprzątaczka…
(a wszystko przez Słoiki…)
Comments are closed.
a warszawiaki to „weki”
może: ale ja Szmalcu w słoikach nie wożę.
a co pan wozi?
Tramwajami.
Lecz to szpszontaczka posiadływa nawieńkszą wiadomoś. Szpszontaczki by mogliby żondzić wszyskim jakby nie byli takie zajente szpszontaniem i szpszontaniem. I formacja to bereło do władzy. I weście: jak jes na do datek tanie jak grzypki!
tak: 1szy Szczebel Władzy…