(a Pan Roman mówi, coby o Przyszłości myśleć. no, jak… o 6:15…?!? godzina bez przyszłości.)

dzisiejszy poranek obfitował w Rękawiczki. ale musiałem czekać na słońce, gdyż wstaję Za Wcześnie… tak, to już Jesień (+ życia).
Categories:
4 thoughts on “dzisiejszy poranek obfitował w Rękawiczki. ale musiałem czekać na słońce, gdyż wstaję Za Wcześnie… tak, to już Jesień (+ życia).”
Comments are closed.

No jasne – co się jutro napić.
Co Masz Zrobić Jutro = Zrób Dziś. (albo: zrób ze Zdzisiem? mnie się wszystko myli…)
No robię dziej ale i jutro tyż muszem.