(…) Dlatego zwracam się do Was o udział w Komitecie Honorowym PIKIETY W OBRONIE „MATOŁA”, którą zamierzam zorganizować 3 czerwca br. pod Kancelarią Prezesa Ministrów. (…) Zgodnie z ustawą o zgromadzeniach:
· językiem zgromadzenia będzie język polski;· celem: zademonstrowanie prawa do określania konstytucyjnego organu RP, jakim jest Prezes Rady Ministrów, mianem „matoła”;· program obejmować będzie:
1. okazywanie lekceważenia konstytucyjnemu organowi RP, czyli Prezesowi Rady Ministrów poprzez wykrzykiwanie obraźliwego aczkolwiek niewulgarnego określenia „matoł”
2. W związku z pkt. 1 – dzierżenie transparentu z napisem „TUSK, TY MATOLE, OBALĄ TWÓJ RZĄD KIBOLE”;
3. Odśpiewanie hasła z pkt. 2 w trzech konwencjach:· Rockowej (mile widziany Z. Hołdys)
· Popowej ( mile widziana piosenkarka Doda)
· Operowej (mam nadzieję, że mi kogoś zaproponujecie)4. Recytacja fragmentów z „Obywatelskiego Nieposłuszeństwa” Henry’ego Davida Thoreau oraz „ Teorii Sprawiedliwości” Johna Rawlsa (mile widziany prof. Wojciech Sadurski);
5. Recytacji fragmentów wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Oberschlick (no. 2) vs Austria, w którym uznano za sprzeczne z Europejską Konwencją o Ochronie Praw Człowieka wymierzenie sankcji karnej za określenie Jorge Haidera ( wówczas szefa partii) jako „idioty”. (mile widziana red. Ewa Siedlecka);
6. Recytacja fragmentów Psychiatrii Klinicznej prof. Tadeusza Bilikiewicza poświęconych pojęciom matołectwa (kretynizmu), debilizmu, imbecylizmu oraz idiotyzmu (mile widziany D. Olbrychski).
Jeśli zaś myślicie, że ten list to tylko blogersko-felietonowy eksces (bardziej potocznie: wygłup), to się mylicie. Ja tę pikietę zorganizuję. Liczę na Wasz akces i Waszą obecność 3 czerwca. Obrońmy razem matoła.
Z poważaniem
Ludwik Dorn
oto nasi (?) Wybrańcy…


To Polska ma rząd? No patrz pan…
czyli dobrze mówili – nadmierna konsumpcja alkoholu upośledza wyższe funkcje mózgowe
panie, byleby tylko te niższe się uchowały
bo przecież Doda ma być
ps.
i jako Uzu pełnienie:
mowa oczywiście o powstaniu Warszawskim, tym Dowcipie, który (nieniemieccy) Naziści + kilku ukraińców zrobiło paru Kobietom, Dzieciom i innym Dorosłym też… („Choć to płyta o Powstaniu Warszawskim, więcej na niej humoru niż heroizmu. Śmiech zagłusza wystrzały…”)
kalego nie wolno nazywac, to kali nazywa
martwią mnie Braki w operze (albo bal, bo mnie, wiadomo). albo Barak (najweselszy).
Matołectwo,med. > kretynizm.
Encyklopedia Powszechna PWN tom 3.
matołectwo publiczne; gdyż (najczęściej) za kasę z podatków… podałectwo? publitynizm?