dostaję (tak, to znów o Książce, niestety) pierwsze głosy krytyczne. (a ten: z f-bóka)
Piotr Bratkowski
No, Panie, co Pan młodzieży wciskasz! Mewa przy Mostowej? Albatros przecie… Mewa dużo dalej na południe, między Tamką i Ludną, jeszcze za Rybitwą…Jacek Olechowski
tak było, proszę Szanownego Państwa,tak było!Józef Cukier
Tak, pryncypia i inponderabilia są najważniejsze :)


……………………………………………..
a obrazek? bez związku: słownik polsko-enerdowski; który kiedyś opublikowałem, w całości, coby mnie Krytycy nie krytykowali, że. w Sieci, strona po stronie. ale nie było zainteresowania, to.
……………………………………………..
przypisy:
1.
swoja droga to wpadlbym tez do takiego „jazzie” klubu aby zobaczyc dzisiejsza warszawska koterie i wiedziec jak ona dzis wyglada i o czym plotkuje a pozniej bym odwiedzil taka typowa mordownie jaka kiedys byl bar „mewa” nad wisla gdzie gromadzili sie panowie z czerwonymi nosami i kazdy mial obowiazkowa reklamowke ze zdjeciem golej baby albo jakims czadowym napisem typu „zaklad pracy chronionej Warel” a piwo pilo sie na stojaco, od czasu do czasu pochylajac glowe przed nadlatujacym kuflem.
……………………………………………..
tak: zbowid, Panie…
(został nam tylko Peerel, niewolnikom – gdy inni, Celebryci – piją kawę w Cieple; na koszt Reżymu.)
i tym Optymistycznym akcentem.
(w przyszłości: pomnik Utrwalacza władzy nieludowej.)
……………………………………………..
i u-aktualnienie:
(z f-bóka, bo i skad)
Malgorzata Machowska
Z. Hołdys uratował Polskę i z wrodzoną sobie skromnością pisze: „Premier skumał natychmiast, że to, co poruszyłem, to są ogromnie ważne problemy, nie olał ich i chce ze mną odbyć szybko spotkanie tetate, aby się zorientować w szczegółach. Jakoś next week. Może to zdarzenie jednak coś dało”
(…)Tomek Lipinski
powiem jedno: warto rozmawiać(…)
no, czas na piwo…
(dlapolski.)






Harry Balls
to ja też powtórzę: fuck.
(tak, tak – „na rock’n’rolla czas już minął, a zresztą brać go nie ma już skąd”]
alergik
…i zyli dlugo i szczesliwie
makowski
Harry Balls
chapeau bas!
alergik
nie wiem tylko dlaczego wodnik sie tak ogranicza (w stawianiu pytan) li tylko do artystow.
Harry Balls
jest na czasie
kuszelas
@alergik
1. „li” jest w porzadku, ale czy nie jest to popieranie reżimu (wiadomego)?
2. „do artystów” to jest nadużycie!
i o tym nie chce mi się gadać (zbyt bardzo)
bar Mewa jest lepszy, chociaż w mojej pamięci funkcjonują jakby inne
gwoli uściślenia chciałbym dodać, że trzeba było być opartym o ścianę, żeby z tyłu nic nie mogło zaskoczyć
samo życie
i jak pjeknie było
makowski
tak, ale groźniej było w barze „hektor” (obecnie chyba centrum Sony). tam, podobno – kiedyś Faceta zadźgali nożem; a że był taki ścisk, że… to stał tak pionowo, przesuwany systematycznie, wiadomo: Pyjany. aż się troszki przeliźniło i upadł.
wtedy przyjechała Milicja i już nie było zabawy…
kuszelas
baru Hektor nie znam
(z racji jegoraficznych)
ale historia notuje podobne przypadki
w barze Kosmos dopiero po nowym roku zauważono, ż gostek jako dywan służył
makowski
Morze to ten sam.
Harry Balls
Panom się z filmem „Weekend at Bernie’s” pomliło-
http://www.youtube.com/watch?v=YCTgcZ6ImsQ
fieloryb
Popatrzyłem sobie na jutubce na to całe spotkanie i jestem zbudowany tym, że obecny premier to normalny człowiek. Nie zadziera nosa. I w dodatku inteligentny. Od razu zastrzegam, że nie wiem czy będę na niego głosował (nie wiem czy w ogóle). Nie jest to notka nakolannicza.
Podobało mi się, że zamiast przeciągania i darcia flagi oraz okolicznościowej wojny medialnej jaką można np. zaobserwować jeśli do studia zaprosi się np. kogoś z PiS i kogoś z PO miałem spokojną rzeczową a czasami nawet błyskotliwą wymianę poglądów.
Z mojego oglądania wynikło np., że hołdysowe wołanie o większą swobodę demokratyczną w partiach (opinia, którą także przedstawiał w jednym z felietonów we Wprost) może doprowadzić do permanentnej rewolucyjności i kompletnego bałaganu na scenie politycznej (=potwierdziły się moje obawy).
„Pan Premier zrobił błąd spotykając się z owymi celebrytami, nie mającymi nic konkretnego do powiedzenia, oprócz swoich prywatnych frustracji i fumów.”
Wspomniany Zbigniew Hołdys prosił o wpisanie na facebooku ciekawych pytań do premiera od ludzi należących do jego znajomych. Wiem, widziałem. Przypuszczam, że z nich skorzystał podczas śniadania. Nie są to więc li i jedynie „prywatne frustracje i fumy”.
Padło (ważne IMO) pytanie o posiadanie konopi na własny użyteki stosunek do tego premiera.
Pojawiła się rozmowa na temat dymisji Klicha.
„Jutro winien w takim razie udzielić audiencji J. Nowickiemu, J. Steczkowskiej, Frankowi-Kimono lub B. Kozidrak. Efekty (dla państwa i społeczeństwa) będą takie same. Dla mnie to obciach!”
Różnica między „trzema szarpidrutami” a wyżej wspomnianymi jest taka, że Lipiński, Hołdys i Kukiz stale są zainteresowani życiem politycznym i dają temu wyraz w różnych miejscach medialnie ważnych. Są wyraziści (bywa, że do bólu i do przesady) jeśli chodzi o poglądy. Nie boją się ich prezentować.
Tyle z pierwszego rzutu oka i ucha.
Gdyby ktoś chciał zrobić sobie powtórkę z rozrywki i poanalizować wypowiedzi, to proszę:
http://www.youtube.com/results?search_query=drugie+%C5%9Bniadanie+mistrz%C3%B3w+tusk&aq=0
(niestety z dziewięciu części brak jednej)
makowski
i tu się różnimy; gdyż – jak mniemam zarozumiale – był to kolejny etap kampanii wyborczej Peło; bardzo udany, bardzo (= nikt nie mówi, poza Tobą, jak wypadł Premjer i Żąd; a wszyscy = o „Celebrytach” — oraz kolejny etap podchodzenia Wybrańców do Pańskiego stoła.
może rzuci jaką Kość czy ochłap… może coś spadnie?
(oo! już leci… i chce ze mną odbyć szybko spotkanie tetate, aby się zorientować w szczegółach…)
odbyt Władzy.
(chętnie poznam i.)
fieloryb
Ależ oczywiście, że to etap kampanii. Premier stara się jak może. Dlatego specjalnie umieściłem link do jutuba, żeby bacznie można było posłuchać i porównać. Dobrze uczyć się erystyki i sztuki rozmowy od najlepszych ;-). Kto wie, co może się przydać w przyszłości.
„Ochłapy z pańskiego stołu…”
No nie wiem, ja to mam inaczej. Patrzę sobie z dystansem, bez gwałtowniejszych uczuć. Przyglądam się jakie interesa załatwiane były przy stole. Przy kolejnych oglądaniach pewnie wyłapię ciekawsze zagrywki i patenty adwersarzy. Sama słodycz – taka nauka na żywym, medialnym ciele polityki.
fieloryb
(najpewniej oczywistość, ale…)
Zamiast demokracji ateńskiej, bezpośredniej czy jakiejś innej mamy demokrację medialną. Źródłem wysokości słupków poparcia są często bon moty, zagrywki pod kamerę, mieszczące się w 30 sekundach informacyjnego newsa. Niewiele (lub najczęściej brak) w tym merytorycznej dyskusji, inteligentnego rozważenia dróg i możliwości rozwiązywania problemów. W „Śniadaniu” takiej propagandy było niewiele. I to cieszy.
kuszelas
z racji położenia niemożliwe, ale aksjologicznie (że się wyrażę) jak najbardziej
kuszelas
nie tu, nie tu
a klikałem dobrze
fieloryb
Chodzi o to, że link do jutuba nie działa?
U mnie działa. Sprawdzałem.
Jeśli nie da się tak to proszę wejść na y/t i wpisać w wyszukiwarce: „drugie śniadanie mistrzów tusk” (bez cudzysłowia)
kuszelas
jutub działa
chciałem makowskiemu odpowiedzieć
a wypadło gdziesik indziej
@Harry Balls
mordy jakby znajome,
ale po paru meduzach (o lornetach nie wspomę) może się merdać
makowski
mnie? odpowiedzieć? aksjologicznie… no, czuję się Przeceniany.
vontrompka
uhm, warto rozmawiać.