„Obywatele…”

(d. „Kochana młodzieży…”; d. oddajcie mi moje 5 minut; d. muzeum Rękawiczek; d. muzeum sztuki nienowoczesnej; d. w walce o sojusz Robotnika, Chłopa i Urzędnika Pracującego; d. salon zależnych; d blog elegancki & symetryczny.)

„Obok. Tom drugi” już wkrótce

(gdyż pliki w Drukarni.)

Tag: humanistyka

  • „To są tylko objawy…”

    Nauki ścisłe narzuciły nawet humanistyce podstawowe kryterium naukowego statusu, jakim jest lista cytowań. A humanistyka często potrzebuje stu lat, żeby zweryfikować tezy, które stawia. Często najwięcej cytowań uzyskują głupstwa, z których po 20 latach ludzie się tylko śmieją. (…) Coraz mniej się wydaje na badania literackie, antropologię, filozofię. Nikt dziś nie da pieniędzy na badanie czystych form Arystotelesa. A to są niezmienniki myślenia, narzędzia konieczne do lepszego rozumienia świata.

    Prof. Tadeusz Gadacz: Nie ma szczęścia bez myślenia
  • na szczęście to tylko Fizyka i Ekonomia: Humanistyki to nie dotyczy.

    Pewna anegdota będzie pomocna w zrozumieniu tego fenomenu. Młody fizyk, ale już z pewnym dorobkiem, Carl von Weizsäcker, po dyskusjach z Nielsem Boherm był oszołomiony tym, co powiedział duński naukowiec. „Co on miał na myśli?” – pytał sam siebie Carl von Weizsäcker. „Co muszę zrozumieć, abym był w stanie wyjaśnić, co Niehls miał na myśli i dlaczego to co mówi, jest prawdą?” Założenie Weizsäckera było następujące: nieważne, jak bardzo to co powiedział Niels, było skomplikowane i sprzeczne. To musi być prawdziwe, skoro powiedział to Niels.

    Tego typu sposób rozumowania to typowo ludzki fenomen. Tymczasem dobra praktyka naukowa powinna być z natury wywrotowa. Ale ludzie mają słabość do autorytetów. A jak wielu młodych ekonomistów zadaje sobie dziś pytanie o uporządkowanie rzeczy i uczynienie nauki zrozumiałą?
    Wracając do naszej historii, fizyka kwantowa nie otrząsnęła się szybko i łatwo z autorytetu Bohra. Wymagało to wysiłków odważnych jednostek, które gotowe były poświęcić swoją popularność. Irlandzki fizyk John Bell przez wiele dekad pracował w Europejskim Centrum Badań Nuklearnych, a dorywczo zajmował się swoją prawdziwą pracą – podstawami fizyki kwantowej. Jego publikacje pojawiały się w drugorzędnych periodykach, ponieważ wówczas – większość fizyków znajdowała się pod urokiem Bohra i odrzucała tematy, którymi zajmował się Bell jako śmiechu warte.

    Ostatecznie jednak okazało się, że to Bell miał rację. Autorytet Bohra spowodował, że fizycy ignorowali kluczowe pytania, jakie należało zadać u samych podstaw fizyki kwantowej.

    Buchanan: W ekonomii kult autorytetu jest ważniejszy niż prawda

  • Pieskie życie humanistów.

    The findings unearthed in Christiane Schulte’s journal article were a revelation. The first fatality at the Berlin Wall, it showed, had not been human but a police dog called Rex. And a new law forcing East German border guards to keep their canine enforcers on a lead helped prevent a third world war.

    Most shockingly, the 26-year-old PhD student revealed that the alsatians that patrolled the Berlin Wall were direct descendants of those deployed by the Nazis in Buchenwald and Sachsenhausen concentration camps, thus maintaining a „tradition of violence”.

    In Schulte’s own words, the academic paper she published in a peer-reviewed German journal in December „revealed the prime importance of human-animal studies for contemporary research into totalitarianism”.

    Philip Oltermann
    Human-animal studies academics dogged by German hoaxers

  • „Na dodatek produktem nauk podstawowych jest czysta wiedza.”

    Problem, z którym mamy tu do czynienia, to problem zaufania. W dzisiejszych czasach nie jest to jednak sprawa prosta. W 1918 r., mniej więcej sto lat po powstaniu Humboldtowskiego uniwersytetu, jego ideę odsłonił Max Weber. Stwierdził, że wielkie instytucje naukowe to przedsiębiorstwa kapitalizmu państwowego, które nie mogą funkcjonować bez ogromnych środków. I które charakteryzuje oddzielenie pracownika od jego warsztatu pracy typowe dla kapitalistycznego przedsiębiorstwa.

    Państwo, przeznaczając wielkie środki na przedsiębiorstwa badawcze, traktuje je jak część swoich zasobów produkcyjnych. Oczywiście próbuje też stosować do nauki kryteria i metody związane z administrowaniem produkcją.

      Nowego Kanta się nie doczekamy
      Andrzej Leder

    (więcej…)

  • …choć wolimy jednak innych Kompozytorów, to.

    …choć wolimy jednak innych Kompozytorów, to.

    Cóż z tego, że uczeń kończący edukację szkolną być może nigdy nie usłyszy Straussa, Czajkowskiego będzie uważał za polskiego kompozytora, a motyw z „Groty króla gór” Griega będzie mu się kojarzył wyłącznie z telefonem komórkowym – najważniejsze, że na flecie prostym będzie umiał zagrać „Zielone jabłuszko potoczyło się…”. Plastyka to wcale nie przedmiot o sztuce, pokazujący czym jest piękno obrazu czy rzeźby, lecz ciosanie potworów z masy solnej, udawanie malarzy i tworzenie fikcji, że czegokolwiek na tym przedmiocie jeszcze się uczy.
    Trudno więc mówić o uczniu, który przechodzi taką intelektualną sieczkę, że w istocie jest humanistą. Jest raczej tworem fikcyjnym, odfajkowanym produktem, który do użytku się nie nadaje.
    (…)

      Edukacja (t)humanistów

    Sebastian Adamkiewicz

    (za: Historia i Media)
    i dodajmy (Łopatą oczywi.):
    gdyż idzie o to, aby Budować Drogi — a nie zastanawiać się, Dokąd.
    zawsz.
    (= zawsze prowadzą na Stadion.)


    (więcej…)