tak, poszedłem w kolaborację – i złożyłem wczoraj Papiery – w kancelarii ogólnej Bardzo Ważnej Instytucji. tak, wiem (?), jaką dostanę odpowiedź – „dziękujemy za zainteresowanie… jednak nie posiada Pan wystarczających… i adekwatnego…”.
ale.
coby nie było, że tylko narzekamy. że „układy”, „protekcje” i te de. nie: wolno złożyć. każdy może, nawet z ulicy. no to wszedłem – i złożyłem. (szczegóły, jak mnie odwalili [?] wkrótce.)



……………………………….

Po co wydawać pieniądze na kulturę, skoro jest tyle pilniejszych inwestycji? – pytają internauci tvnwarszawa.pl.

tak:
po co.
(…pytanie to w portalu postawione tak śmiało…)
……………………………….
kultura Medialno-portalowo-Korporacyjna; z wystarczającymi.
i adekwatną.
……………………………….
ps.

„(…) On widzi tę badziewną warszawskość, ludzi, którzy nie przyjechali do Warszawy mieszkać, ale przyjechali na szaber. To jest chłopskie społeczeństwo, które jak Jakub Szela rusza do miasta, żeby je podbić, nachapać się.”

    i jeszcze

„To jest horror. Zrobić z hekatomby zabawę uliczną”
Andrzej Stasiuk

    kocham Pana, Panie Stasiuk.

z tym, że nie „chłopskie” – a „wiejskie”.
(już u Pani Zielki już kiedyś…)

    Żuławski: Racjonalizm francuski nie istnieje, to jest legenda, ktora stworzyli sobie Francuzi. Ich glowny racjonalista, czyli Pascal, przez cale zycie zmierzal tylko do jednego, zeby tylko udowodnic za pomoca rozumu istnienie Boga, co jest sprzecznością samą w sobie. No i wylądował w koncu na stufrankowkach. […] Francuzi są narodem o wiele mniej racjonalnym niz Polacy.

[tu mamy dość słaby fragment na temat 2giej wojny, wycinam – ziel]

    Oni mają tylko jedna racjonalnosc, to jest naród chłopski, to jest chłopstwo niebywale dobrze zorganizowane […] A Polacy mówia, że są narodem chłopskim. To nieprawda, Polacy są narodem wiejskim a nie chłopskim. (s. 68)

Jeśli chodzi o różnice między wiejskim a chlopskim, bardzo interesująca…

tak: chłop – ma Gospodarstwo; i Godność.
(np. francuski.)
biedota Pegeerowsko-najemno-robotniczo-rolna (np. Polska) nie ma nic.
wystarczających, adekwatnego…

9 odpowiedzi na “tylko narzekamy?”

  1. Panie Kierowniku, pan się nie kłopota – nie pan jeden tak teraz musi/musiał.
    Witam w licznym gronie. A że mogom równo z ziemiom i uśmiechem? to takie nasze, realnie polsko-wolskie.
    Chłop jest posiadaczem co w konsekwencji daje „trzeźwe” podejście do świata, majątku, ethos pracy[patrz poznańskie, gdzie chłop za pruskiego pana 'coś tam’ więcej zyskał jak w Kongresówce] – zresztą komu ja to?;
    polski włościanin [?] był przedmiotem posiadania aż do carskiej łaski, albo i dalej [gdzie niegdzie] – to ma jedno: pod siebie, dla siebie a na obcego najwyżej zęby wyszczerzy [jak ma], a potem ograbi. Najpierw kasza z omastą, potem najwyżej buty na msze niedzielne, a kultura to rozrywka wyższych sfer.

  2. szan. Stroeheim:
    ad 1.
    ale ja się nie Kło. — mnie to nawet rozbawia (a jak pan poznasz – a na pewno, obiecuję! szczegóły – to i Pana roz Bawi… –;–)
    ad 2.
    (…)

  3. Nie trzeba być żuławskim by to zrozumieć. Mój dziadek był chłopem, którego historia była nieuprzejma poddać awansowi społecznemu. Dziadek całe życie nie mógł tego wybaczyć historii. Wiele miał szacunku dla przedwojennych właścicieli którzy dbali o swoje, choć posiadali więcej niż on. Nie widział w tym niesprawiedliwości tyko szansę na zarobienie pieniędzy na przykład. Ale tam. Dziś to już jest nieważne. Nieistotne. Etos pracy nie istnieje. Własność obciążona hipoteka i innymi kredytami nie jest prawdziwą własnością na która trzeba było ciężko zapracować przez pokolenia

  4. nie trzeba. w ogóle niewiele trzeba — aby zrozumieć. tylko: co z tego… (pytanie było retoryczne.)

    Z góry pleśń, a pod spodem po cichutku podwyżka podatków. Z góry zielona wyspa, a pod spodem jak krety ryje pół miliona urzędników. To trzy razy więcej niż potrzebował komunistyczny reżim do pilnowania socjalistycznego ładu. Zielona wyspa, a każdy jej metr kwadratowy zadłużony jak za Gierka. Bo dziwnym trafem obecne czasy łudząco przypominają mi te gierkowskie…

    (i tylko, jak odpisałem Darkowi, dziś nie ma na kogo zwalić; bo wszystko = Nasze [d. Ludowe].)

  5. ocena za wpis: cel

    a z ta kultura, to mi sie przypominaja wczesne lata mego zycia na bemowie-„sypialni”. zero kultury/rozrywki, w kolko praca/szkola-dom. ew. do muzeum/teatru zawsze trzeba bylo do samego centrum. tak wiec jest wspaniale, juz wkrotce warsiawa stanie sie jedna wielka sypialnia dla (przyjezdnych) warsiawiakow. i pieprzyc portfele turystow.

  6. pani Pajęczak:
    prawie. no, mówiępanimojadrogaPanipopiołkowa – kino (wydumałem). jak nie wyjdzie – opowiem (krótko).
    (a jak wyjdzie – będzie jeszcze… no, zabawniej ;)

    pani Eora:
    zbyt Łaskawa. to głównie cytaty („…brak własnego dorobku…”)

Możliwość komentowania została wyłączona.