podobno jest jakaś nowa (tj. której nikt nie czytał) książka jana t. grossa, która (co oczywiste) obraża Naródpolski. to ja się pytam: czy, na podstawie tej książki może powstać, tak jak w hollywood o Arabusachterrorystachijirakuitepe – seria wysokodochodowych filmów o wartkiej, sensacyjnej akcji? „tożsamośc kowalskiego” np? nie… aa, to ja dziękuję.



…………………………………
ach, i dodam: bo Kolega Wydawca wczoraj – że czytelnictwo — pada a taki np. empik chce wszystkie Książki już od razu z VAT-em, bo mu „okres przejściowy” (0% – 4 mies.) pono system rozpieprza. nic dziwnego: 2 tytuły — z różną ceną na tej samej półce…
reformy, reformy.
(d. stare gacie.)

19 odpowiedzi na “teorie spiskowe podstawą słusznej i dochodowej kinematografii”

  1. Może powstać – i jak jeden z drugim pojedzie za granicę – (nie mówiąc już o NY) – to w hotelu powiedzą mu że miejsca ni ma – abo coś podobnego, niechęć środowisk żydowskich do Polski jest bardzo duża (w części mają swoje racje) – ważne jest żeby z patologicznych zachowań jakiejś grupy polskich obywateli nie zrobić normy przekładającej się na cały Naród – bo to jest nieprawdziwe i bardzo dla nas szkodliwe – i tylko o to się rozchodzi – bo Żydzi też nie lubią jak się uogólnia że tylko oni budowali komunizm i pełno było ich w UB – tylko że o tych polskich racjach mało kto na świecie wie.

  2. od czytania to się w głowie może pomieszać i człek głupie rzeczy robi/mówi/szuka
    MinZdrow powinno wprowadzić taki nakaz opakowań dodatkowych zamiast obwoluty
    „Czytanie przyczyną zwątpień i błędnych decyzji życiowych – MinZdrow ostrzega” lub
    „Czytanie albo zdrowie psychiczne – wybór należy do Ciebie”.
    panie internetowy, znów o Rzydach w nowym roku? to już nudne jest, dajcie coś o masonerii

  3. No jak wydadzą książkę (masoni) to dam panie stroeheim, na razie to Jan Tomasz zamiaruje wydać – jeszcze nie wydał a już ja na prowincji o niej wiem – TVN i Lis mi powiedzieli.

    1. No jak dla was miarą wartości książki jest to, co o niej powiedział Lis i TVN – to ja wam się już nic nie dziwię
      A o masonerii dobre książki to pisał Ludwik Hass – znacie? podobno mason. Polecam.

  4. No nie wiem, może i niezrozumiale piszę, może i tak jest – nie przeszkadza mi że ten człowiek tą książkę wydaje (ma prawo nas nie lubić) – tylko nie podoba mi się ta sztuczna reklama rozpętane przez TVN i Lisa – i jeszcze wmawianie ludziom że książka ta będzie w interesie Narodu, jakby była tylko po Polsku to pal to licho – ale łona wyjdzie jeszcze po anglijsku i pewnie sympatii nam na świecie nie przysporzy, ale co ja tam – niech wydają.
    Ja jestem tylko zwykłym zaściankowcem z prowincji i pewnie nie ogarniam co jest w interesie Narodu – musowo Lisu i Tfałenu wiedzą lepiej.)

  5. ja tam nikogo nie mordowałem to chyba nie o mnie ta Książka. no, ale ja nie jeste Naród, wiadomo.
    (a Hass to za kommuny te o masonach wydawał; to – wiadomo… a tera Historycy – poza mną – rządzą; to też wiadomo dlaczego. i taki film: „Historix: reaktywacja” mnie się, ale kto go sfinansuje? przecież nie Rzydzi, wiadomo – a inni to Biedota. albo mnie się myli już wszystko.)
    ps.
    tego lisa czy Rzakowskiego też wczoraj – w przelocie między Kuchnią a Pokojem – słyszałem. no, [R]zenada. jakby on sam – wszystkich rzydow w Ruandzie wymordował; a teraz się kaja. i może jest jeszcze gdzieś w mojem, tem blogu – wpis o „złotej cegle”, co ją z Dzieciństwa… to by opowiedział; i o swoich doświadczeniach – a nie: tylko cudzesy [d. palić].
    …………………………
    update:
    no, chyba nie ma. ale jest to – od Pani Zielki kiedyś:

    Nie tylko o Grossie

    Jako entuzjasta dzialalnosci J.T. Grossa, mialam okazje na ten temat poklocic sie z wieloma przyzwoitymi ludzmi. Szybko wiec powiem, ze wyjatkowo dobrze pojmuje potrzebe zrozumienia polskiego powojennego antysemityzmu, i jego irracjonalny charakter wskazany przez Grossa odpowiada moim intuicjom na ten temat. I to, ze nie Polacy wymyslili Szoa, i to, ze to Polacy sa bardzo liczni wsrod « Sprawiedliwych » na wzgorzach wokolo Yad Vashem, nie zmienia paralizujacego charakteru dzialan powodowanych jakims niesamowitym, chorobliwym, przerazajacym antysemityzmem.

    Nie potrafie niestety inaczej zaczac tekstu na temat czegos (oraz kogos) zupelnie innego, o czym juz po kropce; nie bedzie to nic polemicznego, po prostu wazna sprawa, moze nie zwrociliscie jeszcze na nia uwagi. Wiec Patrick Desbois jest Francuzem, na codzien ksiedzem katolickim, ktory od jakiegos czasu zwiedza zakatki Ukrainy. Robi to, by spotkac sie ze staruszkami, ktorzy jako dzieci lub mlodziency byli swiadkami ukrainskiej czesci Zaglady. Nagral ok. 700 kaset wideo w ciagu czterech lat takich rozmow. Ukrainska czesc historii Zaglady jest bardzo slabo znana. Nikt oficjalnie nie zajal sie masowymi grobami tysiecy zydowskich ofiar.

    Kiedy Desbois przyjechal do Rawy Ruskiej – 8-tysiecznym miescie kilka kilometrow od polskiej granicy – by dowiedziec sie czegos wiecej, « byla to wielka czarna dziura », opowiada. « Niczego na ten temat nie znajdzie sie w jakichkolwiek ksiazkach ». Desbois opowiada, ze wojt odmowil podania jakichkolwiek detali. Ale kiedy ksiadz powrocil rok pozniej, Jaroslaw Nadiak […] zaprowadzil go do miejsca od dawna znanego mieszkancom Rawy Ruskiej : 1 500 Zydow zostalo zastrzelonych i pospiesznie pogrzebanych w masowym grobie, w listopadzie 1943. « Powiedzial mi : Patrick, moglbym ci pokazac ze sto takich wiosek », opowiada Desbois, « na co ja wtedy odpowiedzialem : Ok, to chodzmy je zobaczyc ». (NYT)

    Paul Shapiro z waszyngtonskiego Muzeum Holokaustu mowi w NYT, ze ksiadz w takiej roli jest bardzo pozadany, bo ludzie nie boja sie oskarzen od kogos, kto, jako nie-Zyd, jest im jakos tam bardziej bliski.

    A tutaj krotki fragment z niedawnego Time’a (ktory do tego tekstu mnie zainspirowal) o specyfice sytuacji ukrainskiej. Mysle, ze jestesmy dopiero na poczatku poznawania tej historii ; z tym tez Panstwa zostawie :

    W przeciwienstwie do przemyslowego, anonimowego ludobojstwa w obozach takich jak Auschwtiz – najbardziej znane swiatu obrazy Holokaustu – zabojstwa na Ukrainie byly czesto naznaczone przerazajaca bliskoscia. Podczas gdy 400 000 Zydow ukrainskich zostalo zamordowanych w obobzach koncentracyjnych, okolo 1 100 000 zostalo zastrzelonych z bliska. Morderstwa odbywaly sie na oczach sasiadow i bliskich, i wielu z nich musialo, na rozkaz Nazistow, kopac i przykrywac groby, a potem rozdawac to, co bylo w posiadaniu zmarlych. To, ze okoliczni mieszkancy czasem dostawali czesc tych dobr, lub ze musieli brac udzial w egzekucjach, moze czesciowo wytlumaczyc ich dluga na ten temat cisze, twierdzi Desbois.

      niedziela, 20 stycznia 2008, zielka
      Komentarze
      Gość: makowski
      i choć sam znam wiele sutnych Historii; i jakośtam stary jestem, i wiele…
      — to BARDZO mi się nie podoba Pan Gross.
      (jako tzw. naukowiec; i to, jak mówi.)
      i tyle.
      ………………
      co nie znaczy, że popieram BREDNIE w rodzaju ścigania książki Panem prokuratorem. (nie popieram a wręcz potępiam.)
      co nie znaczy, że Nie należy książek wydawać. należy.
      (prawie) wszystkie, choć Lasów szkoda na niektóre…
      co nie znaczy też że jestem Blondyn o Niebieskich oczach ;-)
      ………………
      a co to „polskiego powojennego antysemityzmu”
      — NIE MA nic takiego.
      są zaszłości historyczne, sprzed SETEK lat;
      jest kontekst (rozbiory, Rosja, carat, ochrana… a później oczywiście bolszewicy i naziści)
      jest Wielki Kryzys (1930) w europie…
      jest PPR (GL i pan tow. Generał grzegorz korczyński… mówi to Panu coś?
      jest stalin i beria; i sowieckie nkwd; gdzie ZAWSZE prawie Łotysza przesłuchiwał „Rosjanin”; a Rosjanina — Litwin, „Polak” lub „Żyd”…
      jest 17 IX 1939; i polskie KPP.
      jest Międzynarodówka i jej…
      są Dzialacze Komunistyczni, importowani z Rosji (czesto Żydzi lub z mieszanych malxenstw; celowo tak właśnie w Moskwie dobieranych)
      jest gomułka i walka o władzę z moczarowcami…

      itd.
      nie ma natomiast rzeczy (= faktów) WYRWANYCH Z KONTEKSTU.
      (= a więc nie ma „polskiego powojennego antysemityzmu”
      — bo to IDEOLOGICZNO-gazetowy slogan.
      i tyle.
      ………………
      a że blisko?
      czasem „blisko” — nie znaczy „obiektywnie”
      jak z Miłoszem i tzw. campo di fiori.
      http://www.ooops.pl/makowskiundpepe/?p=1672
      pomyłka Dziecka, przerażonego tym, czego nie rozumie.
      Tragedią (jednak).

      (link do campo di fiori nie działa; ale znajdę

  6. oo, już mam: Campo di Fiori. zaraz dam – raz jeszcze…


    „Campo di fiori”
    co jakiś czas wraca; ta Karu­zela…
    tym rażem (w dość kosz­mar­nym dodajmy kon­tek­ście: Wariata) – u Pani Joe. no to:

      „Śmiały się tłumy wesołe” – tak bier­ność war­sza­wia­ków wobec powsta­nia w get­cie opi­sał Cze­sław Miłosz w wier­szu „Campo di fiori”. Ale ten obraz bez­tro­skiej zabawy Pola­ków jako reak­cji na tra­ge­dię Żydów zbyt daleko odbiega od prawdy…

      Tomasz Sza­rota; Rzecz­po­spo­lita, 28 lutego 2004
      Czy śmiały się tłumy wesołe?
      .….….….….….….….….….….…
      ale dodajmy to, co tam (u Pani Joe w kom.)… jed­nak Rodzina:

      Gość: makowski
      2007
      z tą Karuzelą to faktycznie dziwna sprawa.

      „Rażące przegięcia w ukazywaniu ciemnych stron najnowszej historii Polski zapoczątkował w III RP prof. Błoński, oskarżając Polaków o współudział w zagładzie Żydów.
      Głównym argumentem było to, że bujali się na karuzeli, gdy Niemcy palili getto warszawskie.
      Nie pomogły świadectwa osobistości, mieszkających wówczas w Warszawie, które zaklinały się, że ta karuzela była wówczas nieczynna…”
      http://www.tygodniksolidarnosc.com/2003/48/15_pop.htm

      no i słusznie nieczynna; bo to jednak Wielki Post przed Wielkanocą (19 VI do, powiedzmy 26 VI…)

      „to znów Wielkanoc przypadnie dopiero w następną niedzielę, czyli 25 kwietnia. Tak późne Święta mieliśmy ostatnio w 1943..”
      http://www.astrocd.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=58

    z 2-giej strony w mojej rodzi­nie jakieś (wtedy) Dziecko mówiło, że było tam (ale się nie zacią­gało).
    jed­nak dziecko miało ok. 13 lat; i mogło (póź­niej) nało­żyć fakty…

    smutne jed­nak. tak czy siak. Wiel­ka­noc, tra­dy­cyj­nie war­siaw­ska, śmigus-dyngus… – i tamto…
    [za] dużo dla (wraż­li­wego) Dziecka. musiało zostać Artystą.
    Posted by makowski on Tuesday, January 23, 2007,

  7. Tak zgadzam się z Makowskim – że całą tą sprawę należy rozpatrywać w wiadomym kontekście, a tak skrótowo napisana i wydana po angielsku przyniesie nam tylko szkodę – ale nic nie poradzę – tylko tyle co tu napiszę o tych moich wątpliwościach – ot i wsio.

  8. internetowy:
    „nam”?
    nie poczuwam się – idiota jest zawsze idiotą (czy „Rzyd”, czy „Arab” czy „Polak” czy…) a w dodatku: idioci, jak mawia Kolega, wykorzystują swoją przewage Liczebną – na tym świecie…

  9. trudno w naszym zatęchłym grajdole być normalnym. Trzeba koniecznie być filo, anty,pro,kontra,przeciw,za a nawet obok.Jakby nie można było normalnie…

  10. qadam:
    ano.
    no to jeszcze od Pani Joe – link wyżej – i (chyba) nie tylko o Karuzeli:

    „Należy sądzić, że latem 1942 r. funkcjonowanie wesołego miasteczka w sąsiedztwie getta, skąd wysłano na śmierć przeszło 310 tys. warszawskich Żydów, mogło mieć dla niemieckich władz okupacyjnych istotne znaczenie propagandowe, stanowiąc jakby świadectwo całkowitego braku zainteresowania Polaków-chrześcijan losem ich żydowskich współobywateli.
    Czyżby karuzela kręcąca się nieopodal murów getta w dniach ostatecznej likwidacji przez Niemców „żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej” świadczyć miała już nie tylko o obojętności warszawiaków, ale wręcz o ich radości z dokonującej się na ich oczach żydowskiej tragedii? Pragnę przy okazji zwrócić uwagę, że podjęta przez Niemców decyzja definitywnego unicestwienia getta warszawskiego zbiegła się w czasie z kampanią propagandową związaną z Katyniem. Bardzo szybko w kampanii tej pojawiły się akcenty antysemickie…
    (…)
    Tych, którzy brali w niej udział i którym nie przeszkadzały pożary płonącego getta oraz męczeńska śmierć mordowanych Żydów, była zaledwie garstka.
    Obok stał milczący tłum gapiów, z przerażeniem patrzący na dokonywane przez Niemców dzieło zagłady, potępiający co prawda zachowanie bawiących się rodaków, ale tłum bierny, nieprotestujący, po prostu lękający się wyrazić swoją dezaprobatę.”

    polish-jewish-heritage.org/Pol/Feb_04_Karuzela_na_pl_Krasinskich.htm

  11. pan Chistoryk,to Pan pewno wie i wytłumaczy: skąd u Nas to przeświadczenie (niemal pewnik) że jesteśmy Narodem Wyjątkowym,jakimś Mesjaszem albo jakimś innym Pariasem? Inni jakoś tego nie mają (no,może…) są jakoś tacy trywialnie zwyczajni, aż do obrzydzenia,ich wady są takie nudno-płaskie,dwuwymiarowe,wręcz do dupy. Zalety takież. NIe to co u nas! U nas jak Wada, to już jest to temat na co najmniej Epicką Trylogię w Aktach (IPN) i Klasycznej Scenografii, godną jedynie pióra Szkspira z Ajschylosem do spółki .Jak już jakaś zaleta to jedynie Klękajcie Narody. NIc normalnie,tylko feretrony i palone obok opony. Tylko innych jakoś mało ta nasza wspaniałość/zmędzenie interesuje. Kto,co? nie wiem,Holland??? Czy my cokolwiek wiemy np o historii Tajów,którzy… itd? A warto byłoby. Sami nieustanie porównując się do innych ( może i trzeba,ale z sensem) wpadamy na przemian raz w samozachwyt a raz w cierpiętniczą,destrukcyjną obsesję żeśmy niedoskonali…Qrwa, jeszcze raz! Normalności!!!

  12. „skąd”?
    ależ to proste: jak jeździłem na (tzw.) Kolonie w peerelu, tfu! – to zwykle te Najbiedniejsze Dzieci, z Najmarniejszych (nie z ich winy przecież) Domów – chwaliły się, co to one nie mają – i najbardziej marudziły na Jedzenie, ze Tanie i Marne (= a-one-to-w-domu-mają-ho-ho-ho…)
    z Biedy, panie.
    z Nędzy.
    (= z Niedowartościowania.)
    ……………………..
    (a jeszcze i z tego: a-ci-Rzydzi-to-mają-Mojadrogapanipopiołkowa…)

  13. acha,czyli ( na całe szczęście) to nie z Głupoty ( to po co Bocheński pisał o Jej Dziejach ?).

  14. i taki mały off:
    gdzieś przeczytałem o tym jaki vqrv zapanował ,gdy biedni Państwo poSylwestrowi Imprezowicze Zakopiańscy nie mogli pociągiem wyjechać z miejsca balunku,bo nie było odpowiedniej ilości składow/wagonów/salonek/warsów i czegotamjeszcze.No i dawaj na ministra komunikacji,że to skandal,dymisja itp. To ja sie pytam,co ma jedno do…,albo inaczej: kup se helikopter wieśniaku,to dolecisz bez stresu do korpo na czas.A jak cie nie stać buraku,to czekaj az sie tłum podobnych do ciebie z zakopiańskiego syfu wyniesie.
    To jest właśnie materiał na Narodową Epopeję Fimową, koniecznie w 6D ( a co, stać nas na więcej niż na 3D) i 2345 kanałach dźwięku! To jest Polish Mission Imecydylible, jacassy na jutubie siadają !

    Ps
    to Pańskie ustrojstwo od Redakcji pisanego tekstu jest jakieś kapryśne …
    ( choc może też być coś u mnie ).

  15. 1.
    Głupota = z Biedy (Musk niedożywiony + brak Stymulacji).
    2.
    a zakopane? (+ korpo + Buractwo + …) cóż… mission imp.
    (d. imprimatur)
    3.
    a ustrojstwo? cóż: (Bogaci) amerykanie + inne światowcy robili; to co ja mogę… (= wiadomo ;)

Możliwość komentowania została wyłączona.