w zasadzie… to miało być o Wrocławiu… ale tak się jakoś ostatnio porobiło… pogoda, czy co?
(…)
Zaraz po śmierci Tomasza Beksińskiego, dziennikarze prosili różnych muzyków, o komentarz.
Janerka zapytał, czy wiadomo, co wziął.
Maleńczuk odpowiedział wierszem Brzechwy:
„Ten słoń ma na imię Bombi
Ma trąbę lecz na niej nie trąbi
Dlaczego – nie bądź ciekawy
To jego prywatne sprawy.”
(…)

na zdjęciu: wiadomo kto. w głębi – Jasiu Rołt; z Wrocławia, a jakże.
z prawej: oświetlacz halogenowy, też nieobecny.
„Derrida umarł – i ja się też jakoś nienajlepiej czuję…” napisał mało oryginalnie jeden pan z Wrocławia.
(Himilsbach i jego telefon w tydzień po śmierci Maklakiewicza:
– Zdzich jest?
– ależ panie Janku, Zdzich już tydzień temu…
– tak, wiem, ale ja w to do dziś uwierzyć nie mogie…)
a przed nami jeszcze kwiecień, podobno najokrutniejszy miesiąc…
listopad w lutym albo Breslau reaktywacja
Categories:
Bez kategorii
