androgyne

1.
już niby było, ale ładne…

2.
niby nieładne, a było…

3.
niby nie było, a ładne… (i przypominamy: Picasso to nie jest marka samochodu!)

4.
niby ładne, a nie było…

5.
no dobra; nieco realizmu:
a.

b. (już zupełnie bez związku; ale znalezione z tej samej okazji… więc może jakieś TAJEMNICZE WSKAZANIE? prawdziwa natura? tylko czyja…)


c.
(a właściwie b.2) – na koniec (bo tak można w nieskończoność) – przyczynek do dyskusji o stanie polskiej służby zdrowia… zdrowia życzę.



przypisy:
nieco mętnej filozofii
– fajne obrazki w tym samym duchu
– i coś bardziej nowoczesnego. chyba się robię konserwatystą.