3.
niby nie było, a ładne… (i przypominamy: Picasso to nie jest marka samochodu!)

5.
no dobra; nieco realizmu:
a.

b. (już zupełnie bez związku; ale znalezione z tej samej okazji… więc może jakieś TAJEMNICZE WSKAZANIE? prawdziwa natura? tylko czyja…)


c.
(a właściwie b.2) – na koniec (bo tak można w nieskończoność) – przyczynek do dyskusji o stanie polskiej służby zdrowia… zdrowia życzę.

przypisy:
– nieco mętnej filozofii
– fajne obrazki w tym samym duchu
– i coś bardziej nowoczesnego. chyba się robię konserwatystą.



