„Obywatele…” mielone i bajaderki przepraszać? można, ale… wszyscy wszystkich za wszystko raczej.

przepraszać? można, ale… wszyscy wszystkich za wszystko raczej.

Wzajemne pretensje idą tak daleko, iż pewien historyk rosyjski zapytał mnie niedawno, kiedy wreszcie Polska przeprosi za okupację Kremla w początkach XVII stulecia.
Odpowiedziałem, iż poczekam na wyrażenie przez Mongołów skruchy z powodu rzezi, jakiej dopuścili się pod Legnicą

(panie Profesorze! a Czesi? w końcu przez nich mamy teraz ks. prałata Jankowskiego i LPR…)

a poważnie (ja tak zawsze):
Leopold Unger pyta: Jeden diabeł nie czyni piekła. A dwa? Wystarczy. Nie na piekło, lecz na włączenie upiorów w zadumę…

Łuk Trajana też pełen jest scen jak z najgorszych koszmarów XX wieku (jeśli się uważniej zastanowić) – a dziś jest „tylko” dziełem sztuki. a Trajan nie jest „potworem” ani „psychopatą” – tylko postacią historyczną umieszczaną w „Pocztach…”; podziwianą…
za 200 lat Hitler czy Stalin będą jak generałowie z wojny burskiej dla nas: czymś mało realnym. i tak dalej.
i czy czegoś się z tego uczymy?