„Obywatele…” dr Józef G. poleca,polskie blogi w całości, z konkurencji (gdy trzeba…)

w całości, z konkurencji (gdy trzeba…)

Ile można?
Już mnie mdli normalnie :((

Na początku listopada prezydencki sługusik napisał w „Rzepie” m.in.
Jeśli sprawy potoczą się tak dalej, jeśli odważni obywatele, autorytety publiczne, ludzie mediów nie powiedzą jasno, że komisja przekracza swoje kompetencje i psuje demokrację, to mamy w Polsce poważny problem.
No i uderz w stół… żeby nie było problemu o którego pojawienie bał się sługusik – codziennie, niczym kolejny odcinek jakieś propagandowej „Isaury” znajduję w 'Wyborczej’ tekścik 'po linii i na bazie’.
Różnym wyselekcjonowanym 'odważnym obywatelom’ i 'autorytetom publicznym’ jakoś nie potrafi się w główce zmieścić, że przyzwoity człowiek chciałby sobie żyć w kraju gdzie:

– kolesie z Chlewni przy Wiejskiej nie bedą się zastanawiać przez tydzień czy zezwolić na to żeby jakiś cwaniaczek poszedł pierdzieć w pasiak. Kolo za samo nieuprawnione powoływanie się na autorytet premiera powinien wylądować pod celą i tyle.
– świnkooki Kłamca Lustracyjny Juruś Jaskiernia nie może zostać ministrem sprawiedliwości.
– management największego dziennika nie spotyka się w celach handlowo-negocjacyjnych z premierem i Olką od Całusków.
– nie będzie się z każdego numeru Gazety Polskiej dowiadywał o kolejnym, ciemnym biznesiku pani Oleksy.

Dyżurni mędrcy – tym razem duo Brzeziecki & Burnetko już zamartwiają się co to będzie: „Co gorsza, ostatnio Jan Rokita wspomniał o możliwości uchwalenia nowej ustawy zasadniczej”, a jak się już bardzo zmartwią to straszą:
„Podobnie jak prawica o komisji myślał o gilotynie Robespierre”
Niewątpliwie, gdyby jakaś gilotyna przeleciała przez łeb domniemanemu „Pierwszemu” – on i jego kolesie, a zwłaszcza Ten z Dziurami w Głowie (co nie pamięta ile razy dzwonił…) poczuliby się trochę mniej komfortowo.

No i co z tego, głupio się spytam?
No naprawdę to jest prawdziwa „rewolucja”, kiedy uczciwy człowiek dostrzega, że to szambo szemranych interesów trzeba roz….ić – bez względu na to, kogo gnój obryzga.
Jeśli kogoś obryzga, to znaczy ze stał za blisko – proste jak konstrukcja cepa.
Autorytetom publicznym, odważnym obywatelom i innym wyselekcjonowanym autorom przyszłych propagandowych agitek polecam definicję pojęcia „masa krytyczna”.
22:04, franzmaurer, Polskie Zoo
………………………………….
(a jako komentarz:
jest kara na łapówkarzy – Komendant Straży Ochrony Kolei w Szczecinie wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciw 42-letniemu Krzysztofowi S. który to funkcjonariusz SOK w pociągu relacji Szczecin-Tczew wziął łapówkę od pasażera trzymającego buty na siedzeniu…)