samokrytyka?

(– a z drugiej strony mamy tę Polskę nieodpowiedzialności (…) gdzie nie liczy się nic, tylko własny interes, gdzie można destabilizować kraj, gdzie można wręcz proponować pełzający przewrót tylko po to, żeby wyszło na nasze, żebyśmy mogli wreszcie być przy władzy – powiedział prezydent.
no to ja się z nim zgadzam, z tym całym Kwaśniewskim. tylko czemu on jest taki krytyczny wobec siebie (i swych kolegów komunistów…)