|
nie, ten facet to nie Jaruzelski… (czy mnie jeszcze pamiętasz? dowód na to mi daj…) Boing Boing (które się ostatnio nieco rozrosło, ponad moją zdolność opanowania – dowód, że blog nie powinien przekraczać pewnych granic) – opisuje kolejną aferę z South Parkiem. ale zamiast czytać – idę pisać scenariusz do krajowego… jest o czym – bo jest (wyłącznie) śmiesznie. nie to co w Korei (Płn.). (I don’t see what all the fuss is about… a South Park jest zapewne finansowany przez CIA, które przygotowuje grunt pod agresję imperializmu…) Mogę absolutnie powiedzieć, bez cienia wątpliwości, że nigdy nikogo nie zabiłem, tym bardziej księdza jakiegoś… no, South Park jak żywy… |






