przypis nr 10 na str. 100



Dziś można sobie wyobrazić aplikację, program, czy nawet grę symulacyjną, rodzaj Tetris: układanie nas, tych ludzi (i ludzików) w przestrzeni tamtej dzielnicy, w czasie. Dodawanie coraz to nowych sąsiadów, kontekstów, pięter, drzew, piaskownic, zgubionych przedmiotów…

nie planowałem tego 10:100, samo wyszło. dopiero wczoraj zauważyłem, pisząc do kogoś.
Państwo Nikt w labiryncie, mistyka liczb, przypadki.