Retro jest emocjonalnie powiązane z autentycznością. I dla wielu produktów będących w strefie wpływów autentyczność ta jest osiągalna. Nie straciliśmy możliwości szycia flanelowych koszul. Wtryskarki nadal mogą wypluć okrąg w pstrokatych kolorach. Nikt nie chce wspominać swoich grungowych lat w lnianej koszuli zdobionej czarno-czerwoną szachownicą.
Technologiczne zabawy w przeszłość są skomplikowane. Z jednej strony mamy entuzjastów zbierających artefakty i walczących ze stosem wiecznie piętrzących się problemów. Z drugiej są ludzie, którzy chcieliby tylko zerknąć, jak to było.
„Retro już było”
Bronikowski.com

Dzisiaj to chyba działa w drugą stronę – dzieci chodzą na koncerty 70-cio latków, słuchają winylu na gramofonach typu Bambino, ubierają się we flanelowe koszule jak ich rodzice itd.
Recycling idei wieści koniec kultury jaką znamy.
Nie wierzę w autentyczność inną, jak dobrze zorganizowaną.
to tak, jak ponoć mówił miles davis: improwizacja jest dobra jeśli jest (wcześniej) dobrze zaplanowana…