i z okazji prywatnej oraz wybitnego sukcesu naszego Ukochanego Przywódcy – dajemy drogę, którą znamy aż za dobrze: ul. broniewskiego. tak: tego broniewskiego, który proroczo ostrzegał:
Pisać pod Tuwima? –
nie chce się.
Pisać pod Gałczyńskiego? –
nic z tego.
Ja bym napisał coś pod Broniewskiego,
ale jego nie ma w domu,
on samotny chodzi Żoliborzem
i nawet domu nie ma,
tylko ruiny bez kształtu,
on chce się nad Wisłą położyć
i krzyczeć: „Gwałtu!”Władysław Broniewski
„Bezdomność warszawska”
(…)


+ (cyt.)
Dziecinne obawy, choć się do nich nie przyznawał, ściskały mu serce; bo też ten polski chłop, oderwany od ojczystego gniazda, był naprawdę dzieckiem bezradnym i naprawdę był na woli Bożej. Przy tym wszystko to, co widział, co go otaczało, nie mogło mu się w głowie pomieścić; więc nic dziwnego, że gdy siedział teraz oto na zwoju lin, głowa ta chyliła się pod brzemieniem ciężkiej niepewności i frasunku.
Gdy o tym wszystkim myślał, to czuł, że go nie tylko Bóg opuścił, ale i rozum opuszcza.
(kon. cyt.)
Henryk Sienkiewicz
„Za chlebem” (1880)
Panu się kierunki nie pomyliły? To kto wrogiem Bruxella czy MockBa?
aj waj; to zallerzy. Moskwa daje papu (gaz, jabłka kupuje, Mjenso, Wendliny…)
bruxella raczey jesdnak Nam Sprzedaje (+ kupuje, Wodzów).
Ale i bierze nieudaczników z kraju. Znaczy ta Bruxella.
ot, działania maskujące.
Jednak bycie „prezydentem Europy” jest wykluczone. Nie pozwolą na to stolice przeciwne wzmocnieniu politycznemu tego stanowiska.
ps 2.
(cyt.)
Bo dziś lukru nie zabraknie. W mainstreamowych mediach słychać już w sobotę słychać było porównania do wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową (!), a apologeci Platformy – jak choćby Adam Szejnfeld – bez mrugnięcia okiem mówili o jednej z najważniejszych chwil w tysiącletniej historii Polski i porównywali Tuska z Bolesławem Chrobrym.
(kon. cyt.)
…
Piękne.
Broniewskie kalambury jako spóźniona (ale szczera) część artystyczna.
ale może (morze? nasze…) nie przesadzajmy z tym broniewskim: jednak Pijak.