Wodzu, prowadź na bruxellę.

i z okazji prywatnej oraz wybitnego sukcesu naszego Ukochanego Przywódcy – dajemy drogę, którą znamy aż za dobrze: ul. broniewskiego. tak: tego broniewskiego, który proroczo ostrzegał:

Pisać pod Tuwima? –
nie chce się.
Pisać pod Gałczyńskiego? –
nic z tego.
Ja bym napisał coś pod Broniewskiego,
ale jego nie ma w domu,
on samotny chodzi Żoliborzem
i nawet domu nie ma,
tylko ruiny bez kształtu,
on chce się nad Wisłą położyć
i krzyczeć: „Gwałtu!”

Władysław Broniewski
„Bezdomność warszawska”
(…)

bagnet na Br.
drogi-sierpniowe-009-kantor

9 myśli na temat “Wodzu, prowadź na bruxellę.

  1. + (cyt.)
    Dziecinne obawy, choć się do nich nie przyznawał, ściskały mu serce; bo też ten polski chłop, oderwany od ojczystego gniazda, był naprawdę dzieckiem bezradnym i naprawdę był na woli Bożej. Przy tym wszystko to, co widział, co go otaczało, nie mogło mu się w głowie pomieścić; więc nic dziwnego, że gdy siedział teraz oto na zwoju lin, głowa ta chyliła się pod brzemieniem ciężkiej niepewności i frasunku.

    Gdy o tym wszystkim myślał, to czuł, że go nie tylko Bóg opuścił, ale i rozum opuszcza.
    (kon. cyt.)
    Henryk Sienkiewicz
    „Za chlebem” (1880)

    1. aj waj; to zallerzy. Moskwa daje papu (gaz, jabłka kupuje, Mjenso, Wendliny…)
      bruxella raczey jesdnak Nam Sprzedaje (+ kupuje, Wodzów).

  2. ps 2.
    (cyt.)
    Bo dziś lukru nie zabraknie. W mainstreamowych mediach słychać już w sobotę słychać było porównania do wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową (!), a apologeci Platformy – jak choćby Adam Szejnfeld – bez mrugnięcia okiem mówili o jednej z najważniejszych chwil w tysiącletniej historii Polski i porównywali Tuska z Bolesławem Chrobrym.
    (kon. cyt.)

Możliwość komentowania jest wyłączona.