A teraz proszę sobie wyobrazić spektakl przy otwartym dachu i nagle zaczyna padać… kto weźmie odpowiedzialność za zamykanie dachu nad pełną widownią?
A co z hałasem tramwaju i estakady? będzie wyłączany ruch na czas grania?
Architektura betonowego kloca lub bunkra – jak wygląda ewakuacja ludzi w razie co? mało tych drzwi ewakuacyjnych? taka mała trumienka.
Widz
(…)
Skakał chociaż ktoś na motocyklu?
Nie? to zieeeeew
Mówisz Adamowicz myślisz LENIN
…
ps.
(cyt.)
Być może fakt, że niektórzy lubią nawaleni posłuchać Jolki, bo im się kojarzy z licealną miłością, albo po prostu każdy umie bełkotać słowa, nie oznacza, że zespół jest popularny. Zwłaszcza kiedy jego płyty były nawet w tekturowej kolekcji do kupienia w kioskach. I tu przechodzimy do meritum, tu zazębiają się obydwie historie.
Niech coś dobije polskich artystów. Cokolwiek, byle skutecznie.
Jestem zmęczony i mam dość.
(kon. cyt. — i to nie Ja.)
…
ps3.
„Pytania z sali” (= Zamiast Makkartneja.)

Czy panu chodzi o Kulture MMA?
Też (albo Tez, bo ja z peerelu).
O i mamy taką zdolną młodzież, zdolniejszą od Dupki Portiera. I jak pięknie śpiewa i nagrody wygrywa za to śpiewanie. Wczoraj oglądałem po nocy , sam w małym pokoiku i machałęm w ciemności telefonem komórkowym (d. zapalniczką).
https://www.youtube.com/watch?v=Wg4A_d9F7xk
Lepsze to niż nic, bo na bezrybiu i rak ryba. Syna (Dawida) nie znam ale świetnie kojarzę jego ojca Jacka Posiadło. Fajny gość i fajowe teksty rodem z prowincji i jadące prowincją, ale.. naturalne i szczere jak ich autor. To z koszulek dla japiszonów to było z jego wiersza „Pewnego pięknego dnia wypierdolą nas z pracy. () I znowu staniemy się wolni”.
na szczęście też nie znam; (chyba, bo mnie się).
Pani Aanne – nie po ojcu, a po owocach ich poznacie (d. piosenkach).
Aż sprawdziłam! O w mordę jeża! Ja zajęta moim życiem i w rozjazdach.. no w piersi się biję. Nie wiedziałam ze Posiadło – opolski anarchista żyje już nie ze swojej żony ale z Adasia Michnika. No i mamy źródło sukcesu syna – Dawida. :)))))))))))))))))))))))))
Proszę się w piersi nie bić – szkoda.
Maku, już moja świętej pamięci babcia z raz dziennie powtarzała, że: „ludzie teraz kultury nie mają” a było to ćwierć wieku temu! Co tam, narzekanie było jest i być musi, bo artysta jeśli jest coś wart to i tak najwięcej wart jest po śmierci. Faktem jest że Polska zubożała i ubożeje.Człowiek musi mieć na sztukę mięsa, a dopiero później może sobie pozwolić na smakowanie muzyki, prozy itp. itd. Ćwierć wieku temu pani z warzywniaka miała większe szanse na samorealizację niż dziś jej córka siedząca na kasie w supermarkecie. I tu jest pies pogrzebany. Ludzie na wszystkim oszczędzają. Nie ma konsumenta i nie ma sztuki.
Na zgniłym zachodzie też problem. Banksego z ulicy powycinali i w Londynie w galerii będą wystawiać. Banksy oświadczył że on z tym nie ma nic wspólnego itp. itd. Przewrotne i zabawne! Bo sztuka z ulicy pod dach galerii trafiła i ktoś będzie na nią bilety sprzedawał;))) Niby tylko koszty będą pokryte a reszta na cele charytatywne ale w kosztach pewnie będzie pensja prezesa i pomysłodawcy, no i… „prund” z WC dla zwiedzających;)
Moja powtarzała 45 lat temu. I co z tego?
Pszepaństwa: Państwo jesteście Mądrzy, to wiecie.

(„SiebyłosiewidziałosieWie…”)
a Ja? cóż ja… od Dziecka się źle zapowiadałem, a nawet to — mnie nie wyszło.
cóż. (ale może jeszcze zostanę Huliganem, w przyszłości. takim Prawdziwym.)
I to jest bardzo dobra myśl! Kilka dni temu widziałam w tv wywiad z Wolfgangiem Beltracchi. W eleganckiej pracowni malował sobie i popijał herbatkę. Skończył pracę, wywiad i.. wrócił na noc do więzienia tzw „otwartego”. Za „ukręcenie” ok 30 mln dostał tylko 6 lat i to w tzw. otwartym więzieniu!! Aż sobie nowe farbki kupiłam, jak gdzieś w promocji będzie talent to natychmiast zmieniam profesję.
Ładne.
A swoją drogą, czy Wy Maku nie przesadzacie z tymi pamiątkami? Ta pogoń za przeszłością którą uskuteczniają ludzie mnie zadziwia. Nie chcemy gubić wspomnień, nie chcemy gubić innych, a zapominamy o tym że z czasem zgubimy samych siebie. Przypominam Panu casus Reagana który ponoć pod koniec życia wymieniał wszystkich prezydentów, tylko jednego nie.
Nie przesadzam. (Z tego żyję, ostatnio. Marnie, ale.)
(„SiebyłosiewidziałosieWie…”) i się t-shirt kupiło musowo. A ja bym sąsiednią stronę dzienniczka zobaczył, co na niej chyba „za gardła” – pisze usprawiedliwienie Pan Makowski Senior. Z kim i o co się pan szarpał i dusił.
Dalsze Pamiątki mej Walki (+ z Ustrojem) zostaną nadane.
No widzę. NIC. Wniosków Pan nie wysunął;)
we Mnie jak w Groch albo w Ścianę (d. Mur, ale rónął.)
Mur tak ale Mury rosły.
się mnie merda,
rónął czy runou?
nie rzutuje i tak wszyscy wiedzo, o co idzie,
podziwiam (i zazdraszczam) pamiątki i pamiąteczki
a czego tu zazdrościć? później mnie ta Szkola zniszczyla, wiadomo… („Dziecko kończy swą edukację, gdy idzie do szkoły…” — podobno Makluhan niejaki, albo mnie sie myli.)