pół Człowiek, pół-Delfin z lipska.

tylko Delfin trochę źle narysowany.

pól-czlowiek-pól-Delfin-z-lipska

pol-czlowiek-pol-Delfin-z-lipska

oraz, na pojawiające się od lat (lecz bez przesady: tu i ówdzie, nie za często niestety)
– Pytanie: „za kim jesteś?” – odpowiadam: za sobą.
(w sensie: stoję tam, gdzie kiedyś stałem; a teraz już nie.)

(…)

    „nie jestem mały, nie jestem mądry, nie jestem głupi, nie jestem w ZMS-ie, nie jestem w KOR-ze, nie jestem w par­tii, nie jestem kurwa niczym

prawda, jakie aktualne?

(że znów zacytuję – w pewnym sensie – Siebie, sprzed lat. a tu się nic nie zmienia.)

– Samo zatrudnienie wzrosło o 400 procent. W 2001 roku na pensje wydawano 15 mln złotych, a obecnie to 54 mln złotych – wylicza radny.

ano: wylicza i wylicza.
a ja już na nic nie. no, może na totolotka, ale zapomniałem zagrać.

na szczęście za Sanacji było jeszcze gorzej (podobno). uff, jaka ulga.

11 myśli na temat “pół Człowiek, pół-Delfin z lipska.

    1. tak: a jak się skończyła (enerde) to niedługą chwilę później pojawili się Hińscy sportowcy, zadziwiająco duzi i przypominający enerdowskie pływaczki
      reinkarnacja.

      Tymczasem Ines Geipel sama wyciągnęła konsekwencje i zażądała usunięcia swojego nazwiska z listy rekordzistów. Swój największy sukces odniosła dzięki dopingowi, bijąc światowy rekord w sztafecie na 4×100 metrów. Zniknęła z listy rekordów mimo protestów Niemieckiego Związku Lekkiej Atletyki oraz trzech innych koleżanek…

      1. W NRD buty mieli – pożyteczne było.
        Za Sanacji zapałkę się na czworo dzieliło, a teraz dobrobyt – hińskie zapalniczki po 50 gr. 5 razy zapalą i milkną.

Możliwość komentowania jest wyłączona.