euro 2012: tam będą mieszkać zaprzyjaźnieni z Nami piłkarze niemieccy.

…radość oglądania najlepszych piłkarzy Europy nie tylko na boisku, ale także na ulicy. Przerwy między meczami bowiem będą wykorzystywane m.in. na zwiedzanie Polski i spacery po okolicy ośrodków

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

14 komentarzy

  1. fieloryb

    Mnie się to kojarzy (bo mnie się wszystko…) z pewną bramą, co ją ponoć Szwed kazał ukraść. Ale to skojarzenie poniżej poziomu, więc nie dam linka do foto.

    • makowski

      mnie też. skoncentrowane Warzywa & Owoce.

      • makowski

        ps.

        Rafał Rękosiewicz (facebook)
        Sport macht Spass.

  2. fieloryb

    Swoją drogą historia to wielka nauczycielka, która niczego nas nie nauczyła.

  3. Widziałem na mistrzostwach świata w Chicago tych bogatych kibiców niemieckich, w tyrolskich kapeluszach z odznakami i w szortach śpiewających grupowe pieśni w centrumie. Do was pewnie za piłkarzami przyjadą i ci mniej majętni bez kapeluszy i włosów. Ale będzie rave.

    • makowski

      Raven chyba. Szlezwik raven.
      ps.
      jutro wpis o Atrakcjach artystycznych, jakie gościnna, piastowska ziemia gdańska szykuje dla Piłkarzy (und Kibiców) z zaprzyjaźnionych niemiec.
      wszak nie tylko antyczne zabytki są ozdobą ziem (d.) Odzyskanych — ale i nowoczesność; a w tym; sztuka…

      • fieloryb

        Jestem spokojny o Pana patriotyzm.

        Motto Polaka – „marudzę więc jestem” zostało przez Pana twórczo (=artystycznie?) rozwinięte. ;-)

        • makowski

          tak.
          (i jeśli założę Restaurację = będzie nosić Dumne imię „Wanda„. i będą tam Osobne Stoliki, wiadomo, dla KOGO… [jednak jestem Tolerancyjny, jednak. to mnie gubi, ale.])

          • makowski

            ps.
            ja marudzę? JA?!?

            W sprawie na razie niewiele zrobił też rząd. Jak kilkakrotnie podkreślał zarówno premier Donald Tusk i rzecznik rządu Paweł Graś, czas przed Euro 2012 nie jest najlepszym okresem na zmiany w PZPN.

            • fieloryb

              Oczy-wiście, że Pan. Są na to rozliczne dowody. Ja również nie odbiegam od narodowej średniej. W ten sposób osiągamy wiele korzyści. Najbardziej widoczną jest fakt, że jak sobie ponarzekamy to wracamy do codziennych zajęć w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku.

              P.S

              Wanda? Ta co nie chciała enerdowca?

              • makowski

                ta sama.
                a co do narzekania… ja nie żartuję.
                i właśnie dziś pojąłem, jaka jest róznica między Optymistą a Pesymistą.
                (Optymista ma 20 a Pesymista – 60 lat.)
                trochę późno to zrozumialem, ale lepiej późno, niż po niemiecku, prawda?

                • fieloryb

                  IMHO pesymista różni się od optymisty jedynie poziomem doinformowania(=optymista to źle doinformowany pesymista, pesymista to nie do końca poinformowany logistyk). Wiek nie ma tu nic do rzeczy. Doświadczenie (=wiedza, stopień doinformowania) owszem.

                  • makowski

                    i to (= w skrócie ;) napisałem — gdyż o sobie… (= czuję się nie do końca po informowanym. od Lat; powiedzmy: wczesnych 60.)