
dziś, aby nie być posądzonym o pasożytowanie na Zrzynaniu z Genialnych Mediów Wielkich i Starych – nie zacytujemy jakiejś mantry z Nich; aby ją przeżuwać w Samotności Umysłu; ale – ją wymyślimy – sami.
- „brzoza smoleńska ma nieślubne dziecko in vitro z Młodym internautą z Młodzieży prawicowo-zagubionej, poczęte w feministycznym klubie w centrum Remontowanej Stolicy po meczu kibolskim ws. ratyfikacji paktu fiskalnego, który był sukcesem dziejowym oraz wyzwaniem Logistycznym na miarę naszych aspiracji i nieprawdą jest, jakobyśmy się nie przyglądali każdej waszej Literce z uwagą i Troską ojcowską”.
…………….
„Pod mgłą brunatną w zimowe południe. Pan Eugenides, handlowiec ze Smyrny Nie ogolony, w kieszeniach rodzynki, Dokumenty: C.i.f…”
nierzeczywiste Miasta.

Maxweber przy panu jawi się jako autor opowiadań dla dzieci…
i taki był rysunek jerzego flisaka: stoi Widz, przed (średniowiecznym) Malarzem; a konkretnie Obrazem abstrakcyjnym i pyta:
– pan, Mistrzu to tak z Natury czy z Wyobraźni?
(i dlatego Jednak — nie mogę się powstrzymać…)
Żywią i Plażą
Taaa:
„Przed domem premiera w Sopocie nie ma jeszcze demonstrantów. Są tam za to oddziały prewencji Policji.”
(podkreślenie moje)
Następnym idealnym rozwiązaniem będzie wykrycie motywów i chęci realizacji (póżniej: przedstępstwo), ale to oczywiście czysta fantastyka.
(podkreślenie moje.)
Ciekawa dygresja, ale mnie chodziło o „drugą stronę barykady”. Wyobraźmy sobie rząd, który przy pomocy dostępnych kanałów komunikacji i nowoczesnych środków podsłuchu kontroluje społeczeństwo. Używa przy tym oprogramowania i komputerów zdolnych do przewidywania wyników wzajemnego informowania się i działania członków tegoż.
De facto cały system funkcjonuje jak grupa ludzi skutecznie uprawiająca prekognicję.
Poprzez powiązania biznesowe rząd ma też pieczą nad dystrybucją informacji dla „pospólstwa”.
Bardzo nieciekawy pomysł na „miękką”, niewidoczną dyktaturę. Na szczęście, jak pisałem – fantastyka.
czy fantastyka? nie sądzę. tzw. przewidująca (predyktywna znaczy: bowiem jak nie ma Obcego słowa, to wiadomo) socjologia — to temat zainteresowania rządów (wszystkich) już od lat 70. ub. wieku… a w moskwie (no to i w waszyngtonie) taki „analizujący” komputer p. Staniszkis (tak, wiem, co zaraz uslyszę ;) podobno przewidywala już w latach 80.
(a skoro zrozumiemy motywy — cóż prostszego, jak przewidywać Skutki…)
a oto i Pierwsze przewidywanie:
(z facebooka)
Nie jestem pewien, czy Makowski zachowuje na przyszłość takowe wycinki z dzisiejszej prasy.
za pomocą Te cudne komentarzyki znikają jeden za drugim | Matrioszka kurica.
To małe przewidywanie (choć smutne bardzo). Co Pan powie na takie predykcje? Wróżby?
bug mnie skarał takim Bankierem… Panie! on we wszystko wierzy… (w grecję wierzył, w nas wierzy…)
http://romeksamolotphoto.wordpress.com/2012/01/21/w-starych-galeriiach-lubie-ogrod-i-las/
no to: na zawsze ;–)