Przestańcie! To są podpisy artystyczne, w których roi się od tropów – głównie personifikacji. Piach ujrzał światło spod wody, roślinność nie wie. Nadrzeczne chaszcze – onomatopeja. A natura nadal nie bardzo wie – znów personifikacja. I znów chaszcze nadrzeczne – onomatopeja, tyle że w przestawce, żeby nie wyglądało na zwykłe powtórzenie, tylko żeby było artystycznie. Dzikie zwierzęta zaskoczone – to widać nawet po tropach (nawet tych fizycznych, odzwierzęcych…) i z tego zaskoczenia wędrują po podmokłym piachu, który jednakże nie podmókł na tyle, żeby nie urządzać po nim wędrówek – co to, to nie! Jako że skromne te opady, trzeba je trochę ośmielić. A że i ciepło jest, to… wszystko się może zdarzyć. Trudno powiedzieć, od jak dawna autor nie był zbyt pilny w szkole. Może nawet od stulecia?
(a znalazł pan rafał rękosiewicz. ku chwale O.)

szerzysz Pan defetyzm
(jak zwykle)
nie: wspominam wisłę (tamże) z 1967 rolu. z lata konkretnie — i się wzruszam.
gdyż wody było tyle samo; albo i mniej.