wisła prysła



Nadbrzeżna roślinność jakby nie wiedziała co się dzieje (…)
Trudno powiedzieć od jak dawna stan wody w Wiśle nie był tak niski
Może nawet od stulecia
Natura nie bardzo wie, co się dzieje (…)
Widać, że dzikie zwierzęta również są zaskoczone sytuacją I wędrują po suchym korycie rzeki
Piach, który normalnie spoczywa na brzegu jest nieco podmokły
Ale nie na tyle, by zwierzęta nie mogły sobie urządzać tam wędrówek
(…)
Tak niski stan wody w Wiśle to efekt bardzo skromnych opadów

    Przestańcie! To są podpisy artystyczne, w których roi się od tropów – głównie personifikacji. Piach ujrzał światło spod wody, roślinność nie wie. Nadrzeczne chaszcze – onomatopeja. A natura nadal nie bardzo wie – znów personifikacja. I znów chaszcze nadrzeczne – onomatopeja, tyle że w przestawce, żeby nie wyglądało na zwykłe powtórzenie, tylko żeby było artystycznie. Dzikie zwierzęta zaskoczone – to widać nawet po tropach (nawet tych fizycznych, odzwierzęcych…) i z tego zaskoczenia wędrują po podmokłym piachu, który jednakże nie podmókł na tyle, żeby nie urządzać po nim wędrówek – co to, to nie! Jako że skromne te opady, trzeba je trochę ośmielić. A że i ciepło jest, to… wszystko się może zdarzyć. Trudno powiedzieć, od jak dawna autor nie był zbyt pilny w szkole. Może nawet od stulecia?

(a znalazł pan rafał rękosiewicz. ku chwale O.)

3 thoughts on “wisła prysła”

    1. nie: wspominam wisłę (tamże) z 1967 rolu. z lata konkretnie — i się wzruszam.
      gdyż wody było tyle samo; albo i mniej.

Comments are closed.