wstałem Rano, na klatce krew i ślady liczne, szyba zbrojona w drzwiach wyjściowych (klatka) wybita, flaszki też… no, weekend się skończył.

po bójce? nie: raczej po nieudanej (?) injekcji…



(a w obrazku: bimber, ponoć białoruski — co go też już nie ma. jak i tego, kto mi go. nic już nie ma, tylko Nadzieja; która schodzi z Klatki ostatnia.)

← Poprzedni wpis

Następny wpis →

15 komentarzy

  1. o, jak Pan ładnie Przedłużyłeś flaszkę.
    Czarodziej.

    • makowski

      wiadomo: Czarodziejska Flaszka. jak to (projekt) warsiawiak…

  2. No masz! – i z tych nerwów eksperymentujesz pan z światłem?, chociaż zawartość (butelki) mogłaby pana znacznie bardziej uspokoić albo odwrotnie, bo widzisz pan: to wszystko zależy od tzw. cech osobniczych, a mówiąc po Polsku: zależy czy jesteś pan wariat czy spokojny? Ale lepiej z światłem robić…

  3. zostawili pełną?

  4. To się nazywa: ZROBIĆ FLASZKĘ w moich stronach.

  5. fieloryb

    „Nadużywanie alkoholu położyło się długim cieniem na jego życiorysie.”

  6. Geist und Seele, czy na odwrót…

  7. fielorybie – na razie cieniem położyło się na … kopercie

  8. makowski

    już widzę, co wzbudza Reflexję w Narocie…

  9. nie wypij. To teraz relikwia

  10. boszzz, żadnego szacunku dla Zmarłych

    • makowski

      wszyscy jesteśmy Zmarli — tylko niektórzy jeszcze = w Planach. szacunek, że żyjemy (a nie już).