5 thoughts on “1szy raz widzę, coby Baba (zwana Lato) sikała na Leżąco i do Góry”
Pan tranwestyty nie widział? Cza telewizje Trwam oglądać tam pokazują jakimi zboczeniami możemy się zarazić jedząc Brukselkę.
panie wuochaty, pan sie nie dziwi, maka juz rozszyfrowano:
a ty co makoski robisz przepraszam? siedzisz sobie w baaardzo wygodnym foteliku, zarabiasz (podobno) duuuużo więcej niż URZĘDNIK i masz pretensje do całego świata, ze nie jest tak, jak żeś to sobie wymarzył 20 lat temu w Jarocinie… to jest tak łatwe… tak obrzydliwie łatwe, proste, wręcz prostackie
Gówno tam. nie zarabiam wiecej, niż Urzędnik, nie mam ZUS-u, zdrowotnego, 13-nastek, darmowych cośtam, delegacji, papieru do xero wynoszonego do domu z Pracy… Ale; wiadomo — ci, co „na prywatnym” — to (= Od Zawsze) mają u nas Rzehoho…! (i jeszcze trochę.) a wszystko im Dobryużędnik — zalatwia.
ten dobrobyt znaczy…
Dooobry Petent, doobry: siad!
Pan tranwestyty nie widział? Cza telewizje Trwam oglądać tam pokazują jakimi zboczeniami możemy się zarazić jedząc Brukselkę.
panie wuochaty, pan sie nie dziwi, maka juz rozszyfrowano:
cała Prawda całą dobę…
…a więdzej niż KTÓRY urzędnik zarabiasz (Radzio)? I czy ten wygodny fotel jest Eamesa ( http://www.backstore.com/backstore/graphics/Eames-Natural.jpg )? Też bym tak chciał.
Gówno tam. nie zarabiam wiecej, niż Urzędnik, nie mam ZUS-u, zdrowotnego, 13-nastek, darmowych cośtam, delegacji, papieru do xero wynoszonego do domu z Pracy… Ale; wiadomo — ci, co „na prywatnym” — to (= Od Zawsze) mają u nas Rzehoho…! (i jeszcze trochę.) a wszystko im Dobryużędnik — zalatwia.
ten dobrobyt znaczy…
Dooobry Petent, doobry: siad!
ale: nie przetłumaczysz.
Punkt widzenia.