19 myśli na temat “z cyklu: Piękno Na Co dzień (albo Piękna naszapolska Cała, bo mnie się myli)

      1. arafatki belwederskie 7miodniowe
        (d. „nu szto Ty? araba nie widjeł…” jak mawiał arabski czolgista do swego kolegi izraelskiego czołgisty o imieniu grisza w słynej wojnie…)

  1. kiedyś to można było sztachnąć się władzą, albo nawet głęboko zaciągnąć
    i Bolkowi zaszkodziła zmiana na siekaninę moskiewską, zaciągnął się za mocno
    wniosek – palić krajowe, jak już

  2. Panie Makowski. Nad czym tu ubolewać. Narót ma gdzie mieszkać i sobie obywatel ścianę ocieplił. Reszta obywatela nie interere. Pełna wolność i lybaralyzm (d. chcieliście Polski to ją macie, kurtka na wacie… klops).

  3. Pan nie ubolewa ? Ja ubolewam, bo znudził mi się już kawior,kraby,langusta,francuski
    szampan,te ananasy i to hulaszcze życie w willi z basenem, i ta służba………Dobrze, że
    przynajmniej ciucholandy nadal istnieją.

  4. Komórka była nieduża. W środku był składzik na węgiel. Za kartkowych czasów chowało się tam świnie, króliki. U góry na specjalnym podeście mieściły się wszystkie akurat nie potrzebne resztki cywilizacji: połamane narzędzia, deski, pudełka z przeróżną zawartością. Latem przebywałem w niej wypełniając podest na węgiel sianem i czytając tam ksiązki.

    Lata temu komórka wypełzła na ulice. Stała się stałym znakiem tymczasowej doraźności. Było to już to tak dawno, że nikt nie wyobraża sobie jak by mógł wyglądać świat ładny. Bez liszajów, zacieków, krzywych gwoździ, zadr kolących poczucie smaku – dobrze skomponowany. Swój i nie sztuczny. Taki, który wynika z zasiedzenia. Codziennej dbałości o dobre samopoczucie i wygląd otoczenia.

    Można go co prawda znaleźć na przykład w zasobnych niemieckich wsiach. Gdzieś w zachodniej szkole, gdzie mimo lat bez remontów żadnemu uczniowi do głowy nie przyjdzie mazać ściany markerem lub farbą w rozpylaczu.

    Komórka to stan umysłu. Trudny do wyplenienia. Brzydki. Tym bardziej, że swojski.

  5. tak: wszystko (prawie ;) z Umysłu… a bo niektore rzaczy, twierdzi lev-strauuss, dr avane i ja — z klimatu. na kubie jest inaczej niż w szffecji.

Możliwość komentowania jest wyłączona.